A to oznacza, że już za chwilę może nas nie mieć kto leczyć. Według prof. Jerzego Polańskiego mamy obecnie drugą falę lekarzy wyjeżdżających na stałe za granicę. Pierwsza miała miejsce po tym jak w 1 maja 2004 r. Polska wstąpiła do Unii Europejskiej. Lekarze wyjeżdżali, by lepiej zarabiać i pracować w lepszych warunkach. - Dzisiaj młodzi lekarze znowu emigrują, a najbardziej niepokojące jest to, że wyjeżdżają najlepsi, ci którzy są znakomicie wykształceni i znają kilka języków - podkreślił wiceprezes PTL.

Najboleśniejszym przykładem są chirurdzy. Jedynie w woj. mazowieckim aż 55 proc. operatorów ma co najmniej 55 lat. Jednocześnie zbyt mało kształci się nowych chirurgów. "Obawiam się, że jeśli nic się nie zmieni, nie będzie miał kto mnie operować, gdy ja będą potrzebował pomocy" - podkreślił prof. Polański.

TPT/Rp.pl