Terlikowski: Kto się wyklucza ze świętowania Powstania Warszawskiego
Nie jestem wielkim zwolennikiem gwizdów czy buczenia w czasie rocznic. Ale rozumiem ludzi, którzy mają dość dość obrzydliwej dwulicowości naszych elit, które z jednej strony nieustannie zapewniają, że polskość jest powodem do wstydu, że Powstanie Warszawskie było absurdem, a patriotyzm jest jak rasizm. O prawo do własnego przeżywania patriotyzmu walczą ludzie, którzy od dawna deklarują, że polskości należy się wyrzekać na rzecz europejskości, i którzy wszelkie przejawy naturalnych uczuć patriotycznych traktują jak nacjonalizm, nazizm i zbrodnię przeciw ludzkości. Ludzie ci – od czasu do czasu – potępiają też upamiętnianie powstania, a nawet sugerują, że najwyższa pora skończyć z jego świętowaniem.