Tomek Majewski. Prawdziwa Historia
Właściwie trudno nie kryć wzruszenia, gdy sportowiec, którego karierę śledzi się już od startów młodzieżowych, dołącza do ścisłego panteonu najjaśniejszych gwiazd polskiego sportu w całej jego historii. Tym bardziej, że jesteśmy spokrewenieni (ojciec Mistrza i mój śp. dziadek byli rodzonymi braćmi) i pochodzimy z tych samych stron (Północne Mazowsza - teren działania Żołnierzy Wyklętych). Nigdy nie zapomnę wyszukiwania w starym "Tygodniku Ciechanowskim" jakichś informacji o krewnym, który walczył o medale jako młody chłopak. Ze zmiennym szczęściem. Nie mniej emocji, niż samo zwycięstwo olimpijskie dostarczyło mi pierwsze Mistrzostwo Polski, jakie wywalczył w 2002 r. Była to dla mnie, wówczas nastolatka, absolutnie sensacyjna wiadomość i wydawała się sportowym szczytem. Ten jednak dopiero miał nadejść.