Wiadomości
„Anna Guzik cierpi, bo uprawia seks przed ślubem”. Taki tytuł przemknął mi przed oczami, kiedy robiłam poranną prasówkę. Zaintrygowana kliknęłam w „news” na portalu Superka (swoją drogą, chyba największego polskojęzycznego zbioru łóżkowych wynurzeń gwiazd). Kliknęłam i się zdziwiłam. Popularna aktorka cierpi, bo – jak sama przyznaje – żyje w grzechu. Chodzi o to, że 36-letnia Guzik od ponad trzech lat jest w związku z instruktorem snowboardu, Wojciechem Tylką. Para jest już narzeczeństwem, jednak jeszcze nie małżeństwem, w związku z czym, podejmowana przez nią aktywność seksualna jest grzechem. I aktorka doskonale zdaje sobie z tego sprawę. - Żyję w grzechu. Póki nie stanę na ślubnym kobiercu, żyję w grzechu – stwierdza ze smutkiem w rozmowie z „SE”.