Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych broni książki, uważając, że to „wybór tekstów znakomitych polskich historyków, a także materiałów i dokumentów Polskiego Państwa Podziemnego przedstawiających kontekst historyczny, w jakim dokonywała się zagłada Żydów na terenach okupowanej przez Niemcy Polski” - tłumaczy Marcin Bosacki, rzecznik MSZ.pl
Faktycznie można znaleźć w książce pozycje wybitnych autorów, m.in. wyciąg z książki prof. Władysława Bartoszewskiego czy opracowanie Marcina Urynowicza pokazujące polską martyrologię i okupacyjne realia. Jednakże na siedem kluczowych opracowań pięć mówi o polskich szabrownikach, o tym, jak Polacy pomagali Żydom za pieniądze, o antysemityzmie czy kolaboracji z Niemcami.
Taki obraz Polski promowany za granicą nie tylko fałszuje naszą historię, ale również dostarcza argumentów tym, którzy upatrują Polskę jako bastion nienawiści do obcokrajowców, jak również antysemitów. Później dziwimy się jak przywódcy państw zagranicznych używają sformułowań typu „polskie obozy śmierci”. Polskie MSZ powinno jak najszybciej wydać stosowne oświadczenie na temat książki i wycofać ją z obiegu w polskich placówkach dyplomatycznych.

