- Dziecięce audycje "Budzik", "Jedynkowe przedszkole" i "Moliki książkowe" nie wrócą jesienią do ramówki Programu 1 Telewizji Polskiej - informuje press.pl. "Z nieoficjalnych informacji "Presserwisu" wynika, że od września jedynym programem dla dzieci w porannym paśmie (ok. 8.30-10 w dni powszednie) będą "Domisie". Premierowe odcinki tej audycji najprawdopodobniej nadawane będą w poniedziałki. W pozostałe dni Jedynka będzie zaś o tej porze emitowała kreskówki. – To nie będzie "Bolek i Lolek", tylko zagraniczne filmy animowane, których telewizja nie kupuje dla nich samych, lecz w pakietach razem z filmami fabularnymi – wyjaśnia osoba przygotowująca w TVP programy dla dzieci".
Niebezpieczne jest to, jakie to filmy animowane dla dzieci polska telewizja ściągnie/ściągnęła z Zachodu? Znając umiłowanie naszych zachodnich sąsiadów do promocji tolerancji seksualnej, możemy dostać coś np. o dwóch gejach - pingwinach. Na razie nic nie wiadomo o treści tych filmów.
"Na ubożenie oferty dla dzieci w telewizji publicznej skarżył się w ub.r. (najmłodsi widzowie w porannym paśmie mieli wtedy jeszcze cztery programy) rzecznik praw dziecka Marek Michalak. Prezes TVP Juliusz Braun zapewniał wtedy, że programów dla dzieci będzie więce" - pisze press.pl.
Staje się jasne, że TVP1 przeistacza się w dostarczyciela programów przeznaczonych dla domorosłych widzów, pełnych głupich seriali, celebryckich tok-szołów. Bo dzieci to target nad wyraz nieopłacający się TVP. Cóż, rada dla rodziców taka, by od września wyrzucić telewizor. Nie będzie wtedy nasze dziecko narażone na głupie i antywychowawcze serialopodobne towary.

