Wiadomości
Ustawa zaproponowana przez opozycyjną chrześcijańską demokrację została poparta przez ogromną większość – 144 spośród 150 deputowanych głosowało „za”. Czy to świadczy o poczuciu odpowiedzialności słowackich „przedstawicieli narodu”? Cóż, śmiem wątpić. Sądzę raczej, że był to klasyczny przykład zagrywki „pod publiczkę”, po której rządzący socjaliści będą mogli przechwalać się sukcesem i łgać przed kamerami, że mają czyste ręce i nie muszą się niczego obawiać. Prawda jest zaś taka, że posłowie głosowali pod ogromną presją opinii publicznej, która miała już dość przekrętów i „kręcenia lodów” przez przedstawicieli najwyższych władz. Głosowanie to świadczy jednak o sile społeczeństwa, które może zmusić swoich przedstawicieli do działania zgodnego z jego wolą. Pytanie, jakie się nasuwa w tym miejscu brzmi – czy Polacy też mają taką siłę? Niedawna afera wokół ACTA udowadnia, że tak.