Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Jak wieść głosi, pan premier Tusk bardzo się zdenerwował, że zainteresowanie mediów w kwestii ewentualnych przejawów nepotyzmu nie ograniczyło się do Polskiego Stronnictwa Nepotystycznego, ale sięga dalej, aż do - o zgrozo! - Platformy Obywatelskiej. Nie rozumiem rozdrażnienia Donalda Tuska. Przecież dla wszystkich jest jasne, że gdzie jak gdzie, ale w PO żadnych objawów nepotyzmu nie było, nie ma i nie będzie.
Owszem, niektórzy mogą wyciągać wrednie i wstrętnie, że w radzie nadzorczej łódzkiej miejskiej spółki, zajmującej się ściekami, zasiada brat posła Stefana Niesiołowskiego. Ale to po prostu podłe. Po pierwsze - czy chcieliby ci zawistnicy, aby brat pana posła był bez pracy i mieszkał pod mostem?! Po drugie - nie ma chyba najmniejszych wątpliwości, że pan Marek Myszkiewicz-Niesiołowski jest wybitnym fachowcem od ścieków i firma pod jego światłym nadzorem rośnie w siłę i odprowadza tychże ścieków coraz więcej.
A jeżeli tylko brat pana posła ma jakieś wątpliwości i brakuje mu wiedzy, zawsze może się skonsultować z samym Stefanem Niesiołowskim. Wszak kto jak kto, ale pan poseł Niesiołowski na ściekach zna się jak nikt inny. Przecież posługuje się nimi w swojej codziennej pracy.
eMBe/Fakt.pl

