Wiadomości
Strzelanina w Denver jeszcze długo nie będzie schodzić z pierwszych stron gazet. Nic więc dziwnego, że żurnaliści wszystkich krajów wypytują o makabrę możnych tego świata, również polityków. A jeżeli polityków, to i Roberta Biedronia z Ruchu Palikota. Aktywista gejowski nie jest jednak zainteresowany rozważaniami na temat zapobiegania podobnym sytuacjom czy wpływu mediów, rozrywki i gier komputerowych na zachowania ludzi. Nie pomogły nawet naprowadzenia dziennikarza portalu Onet.pl. Jedyne, co Biedroń ma do powiedzenia ws. tragedii w Denver, to krytyka Kościoła i jego hierarchów. Tym razem padło na abp Wiktora Skworca, który zabral ważny głos ws. ataku Jamesa Holmesa, wzywając podczas niedzielnej Mszy świętej do zakazu zabawek, odwołujących się do przemocy.