Złorzeczenia w sieci mają taką samą moc jak w realu? "Ich autorzy największą krzywdę robią sami sobie"
Na początku chcę podkreślić, że w ogóle nie powinniśmy złorzeczyć. Nikomu. Jest to forma „złego życzenia”, życzenia jakiegoś nieszczęścia osobie, której na przykład nie lubimy, albo która wyrządziła nam jakąś krzywdę. W ramach jakiegoś na swój sposób pojętego odwetu chcemy, aby spotkało ją coś złego.