Kategoria

Wiadomości

Sekcja: Wiadomości

Wiceprzewodnicząca REM dla Fronda.pl: Odezwania szowinistyczne. Przejaw ksenofobii

Wiadomości

Wiceprzewodnicząca REM dla Fronda.pl: Odezwania szowinistyczne. Przejaw ksenofobii

Jeśli chodzi o komentarz do tej sytuacji, to mogę tak na gorąco powiedzieć, że właśnie dzielimy się mailowo z członkami REM przemyśleniami na temat słów, jakie padły na antenie radia Eska Rock. Sami dostajemy mnóstwo maili od osób, które są oburzone odzywkami panów Wojewódzkiego i Figurskiego. W związku z tym, zaproponowałam moim kolegom z REM, abyśmy wydali oświadczenie w tej sprawie. Tym bardziej, że panowie zachowują się w taki sposób nie pierwszy raz – pamiętamy wszyscy sprawę z rzecznikiem Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Alvinem Gajadhurem. REM wypowiadała się wtedy krytycznie na temat żartów dziennikarzy. Wiemy, że w sądzie leży oskarżenie publiczne pod adresem obu panów w związku ze znieważeniem i upokorzeniem pana Gajadhura. Wojewódzki i Figurski wypowiadali się o nim w sposób znieważający Hindusów ze względu na przynależność rasową, narodową.

Wojewódzkiemu i Figurskiemu mówimy: Dość żartów na poziomie kloaki

Wiadomości

Wojewódzkiemu i Figurskiemu mówimy: Dość żartów na poziomie kloaki

W styczniu Bartosz Węglarczyk gościł w „Dzień Dobry TVN”, gdzie „popisał się” niewybrednym żartem na temat Ukrainek. W programie toczyła się dyskusja na temat pomocy domowych i dziennikarz rzucił, że Ukrainki są „robotami sprzątającymi domy”. Węglarczyk być może wcale nie zdawałby sobie sprawy z gafy, jaką popełnił, gdyby nie fakt, że po jego "żarciku" zawrzało w sieci. Prezenter szybko przeprosił za swoją wypowiedź na profilu na Facebooku. - Wyszło idiotyczne, z mojej winy, zamieszenie z Ukrainkami (dziś w DDTVN). W ogóle mi nie chodziło o obrażanie ich, lecz o to, że są źle przez bardzo wielu pracodawców traktowane. Ale powiedziałem, jak powiedziałem, rozumiem, że można było to zrozumieć inaczej, więc wszystkich bardzo, bardzo przepraszam. Nie takie intencje, za szybki język – napisał.

Boni bierze się za internet

Wiadomości

Boni bierze się za internet

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji (MAC) forsuje projekt zmian w ustawie o zbiórkach publicznych w kierunku objęcia terminem "zbiórki publicznej" także przekazów pieniężnych SMS-em lub przez internet, co automatycznie wiąże się z koniecznością uzyskania przez organizatora zbiórki pozwolenia resortu na taką akcję. A minister może odmówić zgody na zbiórkę, jak stało się w głośnej sprawie geotermii toruńskiej. Ustawa w aktualnej wersji, jedna z najstarszych w Polsce, bo pochodząca z 1933 r. (później wielokrotnie zmieniana), nie przewiduje zbiórek publicznych drogą elektroniczną czy SMS-ową. Dzięki tej luce w prawie organizowanie zbiórek pieniędzy przez internet na rozmaite cele w wielu wypadkach uchodzi organizatorom płazem. Brak literalnego poddania tego obszaru kontroli administracji państwowej spowodowało żywiołowy rozwój crowdfundingu. Dzięki finansowemu wsparciu społeczności internetowej funkcjonuje wiele cennych inicjatyw. Tą drogą zbierane są fundusze na niezależne filmy, ksią

Andrzej Poczobut został aresztowany

Wiadomości

Andrzej Poczobut został aresztowany

- Wszczęto sprawę karną z artykułu o zniesławienie prezydenta. Przed chwilą pojechał do niego adwokat - mówi Orechwo. Według nieoficjalnych informacji Poczobut odmówił składania wyjaśnień i dlatego został przewieziony do grodzieńskiego więzienia. Radio Swaboda informuje , że powodem do oskarżeń stały się artykuły Poczobuta na białoruskich portalach interentowych "Karta-97„ i ”Biełaruski Partyzan" . Prawie rok temu sąd w Grodnie skazał Poczobuta na 3 lata więzienia w zawieszeniu na okres 2 lat również w związku z zarzutami o zniesławienie prezydenta.

Warzecha: Co z rzeczami Ofiary Smoleńska?!

Wiadomości

Warzecha: Co z rzeczami Ofiary Smoleńska?!

Prokuratura wkroczyła na teren archiwum polskiego MSZ, aby odnaleźć tam ewentual-ne ślady zniszczenia osobistych rzeczy (w tym obrączki ślubnej) Tomasza Merty – wicemini-stra kultury, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem w 2010 r. Śladów nie znaleziono, ale samej obrączki nadal nie ma. Wiadomo, że trafiła do Polski pocztą dyplomatyczną z Rosji. Śledztwo w tej sprawie trwa. Komentarza ministra na pewno się nie doczekamy. A jeśli już – to kpiarskiego.

Ali Agca: Kłamałem ws. rozkazu zabicia Jana Pawła II

Wiadomości

Ali Agca: Kłamałem ws. rozkazu zabicia Jana Pawła II

Rozmowa dotyczy przede wszystkim losów Emanueli Orlandi, porwanej w 1983 córki pracownika Watykanu, która zaginęła bez wieści. Były turecki terrorysta potwierdza, że porwanie to miało związek z próbą jego uwolnienia. Zapewnia, że Emanuela, która miałaby dziś 34 lata, żyje i znajduje się w Turcji, i niebawem wróci do domu.

"Krytyka Polityczna" bez lokalu. Dostanie go Muzeum Historii Żydów

Wiadomości

"Krytyka Polityczna" bez lokalu. Dostanie go Muzeum Historii Żydów

Miasto zwróciło się do nas z pytaniem, czy w jakiś sposób możemy wykorzystać ten lokal - mówi Piotr Kossobudzki, rzecznik prasowy Muzeum Historii Żydów Polskich, które powstaje na Muranowie i ma być w budowie jeszcze ok. roku. - Są to jednak rozmowy na bardzo wstępnym etapie. Na razie koncentrujemy się głównie na wykańczaniu gmachu muzeum i tworzeniu ekspozycji.

Wąsik dla Fronda.pl: Nasze uniewinnienie to duży kop dla prokuratury i jej porażka

Wiadomości

Wąsik dla Fronda.pl: Nasze uniewinnienie to duży kop dla prokuratury i jej porażka

- Bardzo się cieszę, że decyzja sądu była jednoznaczna. On stwierdził, że wszystkie zarzucone nam czyny nie noszą znamion przestępstwa i w związku tym należy umorzyć sprawę. Zarzucano nam przekroczenie uprawnień przy prowadzeniu sprawy, która zaowocowała jako tzw. afera gruntowa. Zarzucano, że nie mieliśmy podstaw do tego, aby rozpocząć tą operację. My swoje podstawy oczywiście mieliśmy, o czym przesądził sąd. Nie jest to wyrok prawomocny, ale myślę, że się uprawomocni, nawet jeśli prokuratura się odwoła.

Merta dla Fronda.pl: Próbowano zniszczyć rzeczy mojego męża, żebym nie dowiedziała się prawdy? Bo nosiły na przykład ślad kul?

Wiadomości

Merta dla Fronda.pl: Próbowano zniszczyć rzeczy mojego męża, żebym nie dowiedziała się prawdy? Bo nosiły na przykład ślad kul?

Jeszcze mniej zrozumiałe jest dla mnie to, co działo się później. Jeśli już ministerstwo przywłaszczyło sobie rzeczy mojego męża, to dlaczego poddano je zniszczeniu? Dlaczego je spalono? Przecież te rzeczy są moją własnością! Oni przecież zdawali sobie sprawę, że mieli do czynienia z cudzymi przedmiotami. Nie potrafię tego sobie wytłumaczyć inaczej, jak wersjami z horroru, że zniszczono te rzeczy, bo na przykład nosiły ślady po kulach i zadbano o to, by to ukryć, żebym nigdy się tego nie dowiedziała.

Ks. Isakowicz-Zaleski: Atak Newsweeka na kard. Dziwisza

Wiadomości

Ks. Isakowicz-Zaleski: Atak Newsweeka na kard. Dziwisza

Szanuję go także za to, że po mojej ostatniej książce pt. „Chodzi mi tylko o prawdę” stara się znaleźć sposób rozwiązania nabrzmiałych problemów, tak bardzo ostro przeze mnie opisanych. Oczywiście w wielu sprawach wspólnego zdania nie będziemy mieli, ale najważniejsze jest to, że dialog został podjęty. I to w sposób odmienny niż to jest w innych diecezjach, w których wszelkie słowa krytyki ze strony szeregowych księży są bezwzględnie tłamszone.