Jeśli chodzi o komentarz do tej sytuacji, to mogę tak na gorąco powiedzieć, że właśnie dzielimy się mailowo z członkami REM przemyśleniami na temat słów, jakie padły na antenie radia Eska Rock. Sami dostajemy mnóstwo maili od osób, które są oburzone odzywkami panów Wojewódzkiego i Figurskiego. W związku z tym, zaproponowałam moim kolegom z REM, abyśmy wydali oświadczenie w tej sprawie. Tym bardziej, że panowie zachowują się w taki sposób nie pierwszy raz – pamiętamy wszyscy sprawę z rzecznikiem Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Alvinem Gajadhurem. REM wypowiadała się wtedy krytycznie na temat żartów dziennikarzy. Wiemy, że w sądzie leży oskarżenie publiczne pod adresem obu panów w związku ze znieważeniem i upokorzeniem pana Gajadhura. Wojewódzki i Figurski wypowiadali się o nim w sposób znieważający Hindusów ze względu na przynależność rasową, narodową.

 

Nie znam całej wypowiedzi szefa Eski Rock, ale jeśli broni on swoich dziennikarzy, to sytuacja jest tym bardziej niepokojąca. Bo to rzeczywiście jest dawanie przyzwolenia na takie zachowania. A to już nie są niestosowne żarty. Myślę, że już w ogóle nie da się o nich mówić w granicach żartu. To są odezwania szowinistyczne. Przejaw ksenofobii. Zgoda szefa radia na takie odzywki jest co najmniej niepokojąca.

 

Rada nie ocenia jakości dziennikarskiej takich felietonów radiowych. Przyglądamy się przede wszystkim temu, czy treści prezentowane na antenie szkodzą dobru odbiorcy (taki zapis znajduje się w Karcie Etycznej Mediów) i jestem przekonana, że wszyscy koledzy myślą podobnie – że takie wypowiedzi szkodzą dobru odbiorcy. Dla jakiejś grupy społecznej może to być hasłem, znakiem przyzwolenia na takie wyrażanie się na temat Ukrainek.

 

Jednym słowem, jeśli koledzy uznają to za stosowne (a myślę, że tak będzie), w ciągu dwóch dni REM wyda w tej sprawie oświadczenie.

 

Not. eMBe