Terlikowski: Przepraszam rosyjskich kibiców za Hannę Gronkiewicz-Waltz i Lisa
Grupy chuliganów, którym zależy tylko na rozróbie są – czy się nam to podoba czy nie – stałym elementem krajobrazu wszystkich państw europejskich. Młodzi, niespecjalnie inteligentni i często sfrustrowani ludzie potrzebują się wyżyć, i szukają okazji, by zrobić to z możliwie największym rozgłosem. Mecz Polska-Rosja, przy całym jego politycznym umocowaniu, podgrzewanym jeszcze przez media, jest taką właśnie okazją, by nie tylko się pobić, ale jeszcze dorobić do tego szczytną ideologię „pomszczenia powstania warszawskiego” (a słyszałem także takie uzasadnienia bójek), czy lat zależności od Związku Sowieckiego. Uzasadnienie to wzmacnia zresztą zachowanie części kibiców rosyjskich, którzy ewidentnie próbowali swoimi działaniami doprowadzić do zwarcia... Ale do chuliganów nie mam pretensji, tak jak nie mam pretensji do burzy, że ma ona pioruny. Na rzeczywistość nie ma się, co obrażać. Trzeba być tylko na nią przygotowanym.