Wiadomości
Ksiądz Jan Macha, bo o nim jest ta opowieść, przyszedł na świat 14 stycznia 1914 roku. Urodził się w typowej, śląskiej, robotniczej rodzinie jako syn mistrza ślusarskiego, Pawła i Anny z domu Cofała. Jak w każdym śląskim domu tak i u Machów szczególną wagę przykładano do wykształcenia i szeroko rozumianej wiedzy, wychodząc z założenia, że tylko nauką i uczciwą pracą człowiek może coś w życiu osiągnąć, do czegoś dojść. Hanik – jak nazywali Jana rodzice i przyjaciele – ukończył gimnazjum klasyczne w Królewskiej Hucie – gdzie łaciny uczył go Alfons Zgrzebniok, śląski powstaniec, wicewojewoda, założyciel Związku Powstańców Śląskich – po czym wstąpił na Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jeszcze w szkole średniej grał w piłkę ręczną, był reprezentantem Śląska. Boże wezwanie przyszło, jak to zwykle w takich wypadkach bywa, znienacka. W 1934 roku jego kroki skierowały się w stronę Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego, które ukończył i pięć lat później, 25 czerwca