Problemy feministek, czyli czy kobiety mają wybór
Anna Dryjańska nie ukrywa, że ostrzeżenia Fundacji Mamy i Taty ją irytują i śmieszą. - Nikt nie będzie przychodził do konserwatystów i im wyrywał żon z domów, bo żyją w tradycyjnym związku. Chodzi tylko o to, by kobiety miały wybór. Czy chcą wykonywać nieodpłatną pracę na rzecz domu, czy chcą być na rynku pracy, a może łączyć to i to. Poza tym, walka ze stereotypami polega też na tym, żeby mężczyźni mogli wychowywać dzieci bez posądzenia, że są niemęscy, a kobiety mogły robić karierę zawodową, nie udowadniając, np. jeśli są elektryczkami, że potrafią włączyć wtyczkę do kontaktu - odpowiada przeciwnikom konwencji Dryjańska z Fundacji Feminoteka.