- Słabość ludzka zawsze daje o sobie znać, ale nasze życie powinno być nasycone wartościami. Jak się rozmawia indywidualnie w cztery oczy, to każdy mówi, że chce żyć zgodnie z zasadami z dobrem. Każdy marzy o uporządkowanym życiu i wierności. Każdy chce być kochany. To jest powszechne pragnienie, które towarzyszy każdemu w głębi jego serca. Tak myślą też ludzie umoczeni w seks biznesie. Jednak pragnienie robienia interesu i zarabianie na wszystkim jest już chyba bezgraniczne. Czy wszystko musi być na sprzedaż? Nie! Dlaczego więc zatracono granice?
Przecież piłka nożna to sport bliski milionom. Mieszkam przy stadionie Legii Warszawa. Widzę kibiców jak przychodzą na ligowe mecze, jak to przeżywają. Podziwiam, a momentami nawet zazdroszczę, gdy widzę taką pasję. Podczas Euro 2012 można zaprezentować Polskę od dobrej strony, pokazać światu Warszawę, ale dlaczego od strony seksualnej, od prostytucji. Dlaczego trzeba wszystko dziś sprowadzać do niskiego poziomu. Przecież chcemy żyć zasadami, ale gdy w grę wchodzą pieniądze – nic się już nie liczy? To jest dramatyczne – mówi ks. Markowski.
Not. Jarosław Wróblewski

