Fronda TV: Frondowy przegląd prasy w nastroju eutanazyjnym
O tym wszystkim w poniedziałkowym, frondowym przeglądzie tygodników, na który zaprasza Tomasz P. Terlikowski.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
O tym wszystkim w poniedziałkowym, frondowym przeglądzie tygodników, na który zaprasza Tomasz P. Terlikowski.
W piątek po głosowaniu w sprawie ustawy podnoszącej wiek emerytalny, dziennikarka Ewa Stankiewicz podeszła z kamerą do posła PO Stefana Niesiołowskiego, by zadać mu kilka pytań. Ten jednak niespodziewanie zaatakował redaktorkę, zagroził, że rozbije jej kamerę i gwałtownie próbował zasłonić obiektyw. Krzyczał także „Won stąd” i kazał Stankiewicz wynosić się do „pisowskich lizusów”.
Zachowanie marszałka Stefana Niesiołowskiego od dłuższego czasu kompromituje nie tylko polski parlament, posłów, senatorów, ale wszystkich ludzi z tzw. życiorysem. Zasługi z lat opozycji i konspiracji antykomunistycznej przestają cokolwiek znaczyć. Gorzej, słuchając i oglądając Stefana Niesiołowskiego traci się szacunek dla tamtych dokonań. Uderza to przede wszystkim w organizację skupiającą byłych działaczy opozycji demokratycznej, antykomunistycznego podziemia i "Solidarności". Jako członek zarządu SWS (Stowarzyszenia Wolnego Slowa) odczuwam to boleśnie.
Panie pośle Niesiołowski,
- Zamordowanie Grzegorza Przemyka w 1983 dlatego, że okazywał radość ze zdania matury i wypił dwa kieliszki wina, było przykładem wyjątkowego bestialstwa komunistycznego aparatu władzy. Zakatowano młodego człowieka, świetnie zapowiadającego się poetę z rodziny literatów.
Dr. Waldemar Sz. przeprowadził w prywatnym gabinecie aborcję. Po morderstwie trzeba było usunąć pacjentce macicę. Sąd skazał lekarza na 7 lat więzienia w zawieszeniu oraz dwuletni zakaz wykonywania zawodu.
Zawrotniak niedawno zakwalifikował się na Igrzyska Olimpijskie do Londynu. Nie ukrywa jednak, że kolejny sukces był okupiony walką nie tylko z rywalami, ale również zbiurokratyzowanym systemem, który kieruje polskim sportem. - Mam duże ambicje sportowe, a na własnym podwórku kładziono mi drogi pod nogi. Może nie jest to wina ludzi, co systemu, który funkcjonuje nie tyle w szermierce, ale w całym sporcie w Polsce - mówi Zawrotniak w rozmowie z Robertem Witem Wyrostkiewiczem (tygodnik "Nasza Polska").
Profesor: Etiologia czyli podłoże homoseksualizmu, jest ciągle niepoznana.
Spod domu rotmistrza na Żoliborzu przy Alei Wojska Polskiego 40 wyrszył w 111 rocznicę jego urodzin Marsz Rotmistrza Pileckiego. Pod pamiętkową tablicą odczytano fragmenty jego raportu z Auschiwtz, a członkowie grupy rekonstrukcyjnej Wikingów unosząc swoje miecze krzyknęli na cześć Pileckiego: Sława! Sława! Sława!
Prezentujemy fragment Raportu „W” napisanego w 1943 r. przez rtm Witolda Pileckiego, opisującego życie obozowe w Auschwitz:
Ośrodek "Dolina Słońca" został założony przez archidiecezję warszawską. Prowadzi go Fundacja SOS Obrony Życia Poczętego. Powstał w 2001 r. i od tego czasu pomocy szukało tu kilkaset maltretowanych żon. - Kobieta dręczona przez męża psychopatę potrafi upaść na dno, sypiać z bezdomnymi, mieć dzieci z kochankami - mówi ks. Halwa. - W ośrodku przerabiam upodlone panie na prawdziwe kobiety, warte porządnego partnera - dodaje.
W odróżnieniu od większej części społeczeństwa jestem za wydłużeniem wieku emerytalnego. My po prostu nie mamy innego wyjścia - uważa Igor Janke.
Zachowanie Maleńczuka to zwykłe chamstwo. Podstarzały muzyk bez zahamowań biadolił, jak to "Lech był ciapowaty, wiecznie podpity i wykłócający się o samolot. Szlag mnie mały trafił, kiedy Lecha pochowali na Wawelu". Artysta, który powinien wykazywać jakąś wrażliwość, powinien wiedzieć, że ten "ciapowaty, wiecznie podpity i wykłócający się o samolot" człowiek miał rodzinę i przyjaciół, którzy są wśród nas, a data 10 kwietnia 2010 r. wciąż jest żywa w ich pamięci.
- Pani Ewa Stankiewicz, tak jak wielu innych dziennikarzy wykonywała swoją pracę. Jego atak pokazuje, że nie jest on bezpieczny dla polskiego wojska. On wystawia na pośmiewisko rząd, który go promuje na funkcjach parlamentarnych. Tu liczy się opanowanie i wiedza, a nie agresja i furia. Opanowania emocji najwyraźniej panu Niesiołowskiemu brakuje. Może to choroba nabyta od ukąszeń owadów.
Dla przykładu: bp Wiktor Skworc był rodem z katowickiej, bp Józef Życiński z częstochowskiej, abp Jerzy Ablewicz (chyba najbardziej z nich udany) z przemyskiej. Podobnie było w okresie międzywojennym, bo biskupi Franciszek Lisowski i Jan Stepa wywodzili się z archidiecezji lwowskiej.