Informację tą można przyjąć w formie żartu. Z drugiej strony wiadomość w jakiś sposób prowokuje pytanie: czy aby na pewno duma stolicy jakim stał się Stadion Narodowy jest bezpieczny dla użytkowników? Czy może został postawiony na nogi w sposób gierkowski, czyli szybko, tanio i z pochyłą ścianą?

 

- Usterka została zauważona w niedzielę i obecnie jest już naprawiona - dowiedział się tvn w biurze prasowym Narodowego Centrum Sportu.

 

Wykonawca stadionu na zlecenie NSC sprawdza obecnie wszystkie pozostałe sufity podwieszane. Usterka została usunięta na koszt wykonawcy.

 

Mam nadzieję, że na inauguracyjny, czerwcowy mecz piłki nożnej nie będzie trzeba przynosić kasków budowlanych. Poważniej: oddanie do użytku publicznego obiektu sportowego z usterkami jest po prostu szaleństwem i głupotą. Czy ktoś odpowie za ten incydent? Jak władza Urzędu Miasta Warszawa zareaguje? Znając rzeczywistość możemy spodziewać się kurtuazyjnego wyjaśnienia w postaci: przecież wszystko już zostało naprawione!

 

 

sm/tvn warszawa