- Uważamy, że decyzja KRRiT została wydana z naruszeniem prawa i sprawa powinna zostać ponownie rozpatrzona – mówi Kochanowicz.

 

W dzisiejszym wywiadzie dla Onetu.pl Jan Dworak w rozmowie z Jackiem Nizikiewiczem odniósł się również do procesu sądowego.

 

Telewizja Trwam nie mogłaby sobie pozwolić na ryzyko finansowe, skoro nadaje z powodzeniem już od 10 lat, a Radio Maryja funkcjonuje już dwie dekady.


- Radio Maryja i Telewizja Trwam to szczególni nadawcy.

 

Co znaczy "szczególni nadawcy"?


- Utrzymują się z niepewnych wpływów.

 

Jakich?


- Z datków i darowizn. Jeśli chodzi o Radio Maryja ojców redemptorystów, to koszty utrzymania nie są aż tak duże, ale jeśli chodzi o telewizję, to te koszty są znaczne.

 

Co znaczy, że nie mogą mieć swojego medium?


- Mogą, a nawet powinni. Na tym polega pluralizm w mediach.

 

Majątek Fundacji Lux Veritatis i pożyczka od redemptorystów nie są wystarczającym zabezpieczeniem?


- Nie są. Pożyczka to jest zobowiązanie, a nie aktywa Fundacji. Trzeba ją przecież spłacić.

 

Fundacja nie musi szybko zwracać pożyczki.


- Problem w tym, że Krajowa Rada nie poznała warunków, na jakich pożyczka została udzielona.

 

Redemptoryści nie oczekują szybkiego zwrotu spłaty pożyczki.


- Sąd Administracyjny w Warszawie 25 maja orzeknie, czy koncesjonariusz, który zaskarży naszą decyzję, ma rację. Z naszych szczegółowych analiz wynika, że warunki spłaty pożyczki, a także analiza innych ważnych okoliczności na podstawie dokumentów upoważniały KRRiT do stwierdzenia, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo niesfinansowania przez Fundację dodatkowych nakładów koniecznych do uruchomienia nadawania cyfrowego.



Całość: wiadomosci.onet.pl



JW/Onet.pl