Do zdarzenia doszło na peronie stacji Warszawa-Praga. Na odjazd czekał tam pociąg Szybkiej Kolei Miejskiej z Legionowa do Warszawy. Najechał na niego z niewielką prędkością pociąg Kolei Mazowieckich relacji Warszawa-Ciechanów. Na razie nie wiadomo, dlaczego pociągi znalazły się na tym samym torze. - Przyczyny wypadku bada komisja, zbada szczegółowe zachowanie maszyn i ludzi - powiedział Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP PLK.
W wypadku ranne zostały dwie osoby: kobieta i mężczyzna. - Jedna z nich została przewieziona do szpitala, druga została opatrzona na miejscu - poinformował Maciej Karczyński, rzecznik stołecznej policji.
Okoliczności wypadku wyjaśni policja
Na miejscu pracują teraz policjanci i służby kolejowe.
Funkcjonariusze będą sprawdzać, jak doszło do wypadku. Jeden z maszynistów jest w trakcie badania alkomatem, drugi już został przebadny - był trzeźwy.
Karczyński dodał, że pasażerowie muszą liczyć się z utrudnieniami w ruchu pociągów w stolicy i kilkudziesięciominutowymi opóźnieniami. Na odcinku, gdzie doszło do zderzenia do zakończenia prac przez policję nie będą jeździły pociągi. Zostaną skierowane objazdem przez Warszawę Wschodnią lub Centralną.
W marcu takie zderzenie pod Szczekocinami doprowadziło do wielkiej tragedii w której zginęło kilkanaście osób. Niezależni eksperci i publicyści ostrzegali wtedy, że bez radykalnej poprawy jakości zarządzania koleją i państwem tragedie mogą się powtarzać.
eMBe/TVN24.pl

