Jaka była reakcja na protest Solidarnych 2010 pod Stadionem Narodowym podczas otwarcia Euro 2012?


- Przeszliśmy spod Krakowskiego Przedmieścia z transparentami pod Stadion Narodowy. Reakcje były różne, jedni kibice bili brawo, popierali nas i gratulowali, a jeszcze inni agresywni. Po meczu ustawiliśmy się przy wyjeździe dla vipów. Dołączyła do nas pani Ewa Kochanowska. Jak padły w naszą stronę wyzwiska, to pomyślałam co ona teraz czuje. Jej mąż, który był Rzecznikiem Praw Obywatelskich przecież aktywnie ujmował się za ludźmi, działał na rzecz wspólnoty i państwa. A jak ona jest traktowana, gdy potrzeba reakcji zwrotnej od innych? Widziałam, jak zrobiło się jej przykro.

 

Jak przygotowujecie się na marsz Rosjan przez Warszawę?


- Jak się odbędzie to pójdziemy w nim. Uważamy, że jeśli polskie władze pozwalają na świętowanie patriotyzmu obywatelom ościennego mocarstwa w stolicy naszego kraju to, też zamierzamy tam być. Będziemy iść i manifestować swoje niezadowolenie z putinowskiego terroru, któremu ulega coraz bardziej polska władza.

 

Rozmawiał Jarosław Wróblewski