Historia Błaszczykowskiego czyli upaść, aby wstać... na EURO 2012
Nieuchronnie zbliża się najbardziej wyczekiwany dzień dla fanów piłki nożnej. Już 8 czerwca będzie można stanąć do hymnu przed telewizorem. Samochód ma już przyczepioną flagę, koszulka leży wyprasowana w szafie i czeka na godzinę "zero". Nieważne już są wyzwiska i obrzucanie błotem polskich piłkarzy przez pana Tomaszewskiego, nieważne jest to, że nie mamy skończonych wszystkich dróg, nieważne jest to, że związkowcy straszą strajkami w czasie mistrzostw i w końcu, nieważne jest to, jakiemu klubowi się kibicuje, ponieważ gra reprezentacja Polski. A mamy w tej reprezentacji piłkarzy, którzy są naprawdę wartościowi, nie tylko sportowo.