Miasto zwróciło się do nas z pytaniem, czy w jakiś sposób możemy wykorzystać ten lokal - mówi Piotr Kossobudzki, rzecznik prasowy Muzeum Historii Żydów Polskich, które powstaje na Muranowie i ma być w budowie jeszcze ok. roku. - Są to jednak rozmowy na bardzo wstępnym etapie. Na razie koncentrujemy się głównie na wykańczaniu gmachu muzeum i tworzeniu ekspozycji.

 

Dodaje też, że skoro trafia się taka możliwość, to muzeum powinno ją rozważyć. - Na plac Grzybowski przyjeżdżają wycieczki z Izraela. To jest miejsce związane z kulturą żydowską. I chociaż lokal nie mieści się w jakimś zabytkowym obiekcie, to przydałoby się tu jakieś miejsce, gdzie moglibyśmy prowadzić działalność kulturalną. Na pewno jednak nie będziemy tego robić sami - mówi. 

 

"Krytyka Polityczna" rozpętała burzę wokół decyzji burmistrza Warszawy Śródmieście, bo jej zdaniem podany powód był kuriozalny. Urzędnicy oczekiwali, że z racji na lokalizację, przedstawione oferty będą uwzględniały kontekst związany z kulturą żydowską. Środowisko "Krytyki..." zaczęło na siłę udowadniać swoją prożydowskość, a apel w sprawie przyznania mu lokalu podpisali m.in. Agnieszka Holland, Tadeusz Mazowiecki i Aleksander Kwaśniewski. 

 

Agnieszka Kłąb, z-ca rzecznika urzędu miasta, tłumaczy: - Zgłosiła się do nas jedna z miejskich instytucji z prośbą o przekazanie jej tego lokalu. Będzie on rzeczywiście wyjęty z konkursu.

 

eMBe/Wyborcza.pl