Kuźniecou powiedział Polskiemu Radiu, że wie o co najmniej 8 miejscach na terenie obecnego Mińska i okolic, gdzie rozstrzeliwano "wrogów władzy radzieckiej". Jego zdaniem właśnie w uroczysku Błagowszczyna - Traściniec zamordowano najwięcej Polaków.
"Właśnie w tym miejscu w strefie chronionej, faktycznie memorialnej w 1956 roku powstała największe wysypisko śmieci, które zostało zamknięte rok czy dwa temu. Na Białorusi jest ponad 100 miejsc męczeństwa jednak jest to jedyny przypadek, gdy w takim miejscu powstał taki obiekt maskujący"- podkreślił niezależny historyk, który jest znawcą tematyki represji stalinowskich na Białorusi. Kuźniecou zwrócił uwagę, że do obozu śmierci Błagowszczyna - Traściniec było dobre połączenie kolejowe. Dlatego na przykład można było w praktycznie niezauważony sposób przewieźć tam ludzi w polskich mundurach z Baranowicz czy innych miejsc.
Białoruskie władze dotychczas konsekwentnie twierdziły, że na Białorusi nie rostrzeliwano ludzi z tak zwanej białoruskiej listy katyńskiej. Ich zdaniem na Białorusi istniały jedynie punkty przesyłowe jeńców wojskowych.
JW/IAR/Kresy.pl

