Ks. Martin Lally powiedział w homilii, że Bóg dopuszcza zło, aby umożliwiać i inspirować czynienie dobra. - Choć nikt z nas nie może dokładnie poznać zamysłów Boga, widzimy, że odpowiedzią na złe czyny są silniejsze akty dobroci, współczucia i odwagi - powiedział ks. Lally podczas uroczystości pogrzebowych, które odbyły się 28 lipca.
- Nasza obecność w tym miejscu jest znakiem, że prawdziwa miłość jest silniejsza, niż zło, a nasza cicha obecność - mocniejsza od kul - powiedział kapłan. Parafianin Alexander "AJ" Boik była jedną z 12 ofiar zabitych przez zamachowca Jamesa Holmesa, który otworzył ogień do widowni podczas premiery nowego filmu o Batmanie.
18-letni absolwent liceum planował rozpocząć w przyszłym miesiącu naukę w szkole artystycznej Denver Art. Rodzina chłopaka wydała oświadczenie, przypominając, że Alexander marzył o nauczaniu sztuki i otwarciu własnej pracowni. - Był utalentowanym młodym człowiekiem o dobrym i kochającym sercu - powiedzieli bliscy chłopaka.
Ks. Lally przyznał, że choć nie może - po ludzku - pomóc, to wspomnienia parafianina wywołuje jego uśmiech. Duchowny podkreślił, że Alexander umiłował życie tak bardzo, że "chciał uczyć innych tworzenia sztuki, która przysparza piękna i przyczynia się do wzrostu tego, co dobre". - Te wspomnienia są skarbami dla rodziny i przyjaciół - powiedział ks. Lally. - Miejmy nadzieję, że skorzystamy z najważniejszej wskazówki, jaką pozostawił nam "AJ" - posiadania wysokich ambicji i dążenia do jasno określonego celu w naszym życiu. - dodał duszpasterz.

