Terlikowski: Przepraszam księdza Lemańskiego za nieznanego czytelnika!
Moja ocena działalności ks. Wojciecha Lemańskiego jest znana. I nie zamierzam jej powtarzać po raz kolejny. Napisałem już także, co sądzę o ostatnich występach duchownego, w których – tak się jakoś składa – występuję jako klasyczny czarny lud, którym można straszyć i oskarżać go o straszliwe szkody, jakie rzekomo ma wyrządzać Kościołowi. Ale w niczym nie zmienia to faktu, że – a nie mam powodu, by w nią wątpić – jeśli historia jaką opowiedział w RDC duchowny, jest prawdziwa to mogę go jedynie – w imieniu środowiska i portalu, na który powołać się miał jakiś człowiek, przeprosić.