Historia wykradnięcia obrazu Matki Bożej z kaplicy w Rzymie przez Mikołaja Sapiehę
Czwarty w kolejności właściciel Kodnia Książe Mikołaj Sapieha zwany Pobożnym, poważnie zachorował i pojechał modlić się o uzdrowienie do Rzymu. Został tam przyjęty przez Ojca św. Urbana VIII, w jego prywatnej kaplicy. W trakcie Mszy św. tam odprawianej doznał cudownego uzdrowienia, a doznaną łaskę przypisywał obecnemu obrazowi Matki Bożej. Dziękując Bogu za cudowne uzdrowienie, postanowił ten obraz zabrać ze sobą do Kodnia. „Jednak Ojciec Święty nie wyraził na to zgody i wówczas Mikołaj Sapieha zw. Pobożnym, wpada na niepobożny sposób. Przekupuje zakrystiana papieskiego. Obiecuje mu 500 złotych dukatów a ten w nocy wykrada obraz z kaplicy papieskiej, wręcza go księciu, za co otrzymuje wynagrodzenie zgodnie z umową. Książę natychmiast w nocy ucieka z obrazem z Rzymu, spodziewając się pościgu. Rzeczywiście po zauważeniu kradzieży, pościg ruszył za księciem, ale temu udało się szczęśliwie uciec z obrazem Matki Bożej. Wówczas Ojciec św. Urban VIII, ukarał księcia, rzucając na niego klątwę