Terlikowski: To nie jest postawa kapłana, czyli czy ks. Lemański chce suspensy?
Media są zachwycone. Ksiądz – i to z nakazem milczenia – atakuje Kościół, wyciąga mu brudy (znając sposób działania rozmaitych instytucji kościelnych, mogę przypuszczać, że może prawdziwe) i zapewnia, nie do końca wiadomo na jakiej podstawie, że Kościół będzie płacić odszkodowania za takie działania. A poza tym przekonuje, że będzie się modlił za mnie, by się opamiętał.