- W tych okolicznościach, w tym kraju, w tych uwarunkowaniach. Jezus najprawdopodobniej poszedłby w gościnę do generała Jaruzelskiego, a Terlikowskiemu by powiedział – rozdaj wszystko co masz i chodź za mną, słuchaj, patrz, przyglądaj się i nie mów za dużo – mówił w RDC ks. Wojciech Lemański.
A chwilę potem oznajmił, że skutki nauczania Kościoła w sprawie in vitro mogą być straszne. - Czy abp. Henryk Hoser, ksiądz Longchamps de Berier, redaktor Terlikowski zdają sobie sprawę ze strasznie cienkiej tafli lodu, po której stąpają, stukając takimi ostrymi słowami. A jak dostaną informację od któregoś z dzieci poczętych metodą in vitro, które teraz stały się dorosłymi i popełnią przez ich słowa samobójstwo, czy wtedy będą mogli spać spokojnie? Niech oni się modlą, żeby to nigdy nie nastąpiło – snuł emocjonalne wizje ks. Lemanski.
TPT/Polskieradio.pl
