Wiadomości
Konflikt między prokuraturą cywilną a wojskową widać już gołym okiem. Blogerzy, ale też eksperci jak generał Polko stawiają pytanie, czy cała ta sprawa nie wygląda jak teatr, inscenizacja, która ma służyć jakimś nieznanym nam celom. Odpowiedź na pytanie cui bono wcale nie jest tu oczywista, a decyzje prokuratora Przybyła nie zwalniają dziennikarzy z obowiązku zadawania pytań. Szok czy uznanie jakiejś domniemanej środowiskowej winy nie mogą oznaczać, że nie będziemy w tej sprawie stawiać problemów, choćby o dziwne zachowanie Jurka, który po strzałach zachowuje się zupełnie spokojnie i wysyła do kogoś (kogo?) sms-a. Są też pytania postawione przez samego pułkownika, które – w zależności od interpretacji wydarzeń – można traktować mniej lub bardziej poważnie, ale które wskazują na jakąś walkę buldogów pod dywanem o wpływy, pieniądze w wojsku.