Kategoria

Wiadomości

Sekcja: Wiadomości

Autorka skandalizującego filmu opowie o „Towarzyszu Jezusie”?

Wiadomości

Autorka skandalizującego filmu opowie o „Towarzyszu Jezusie”?

„Code Blue” zachwycił publiczność w wielu europejskich krajach. Polscy krytycy rozpływają się w zachwytach nad obrazem Polki. „Bohaterką filmu jest Marian (Bien de Moor), pielęgniarka pracująca na oddziale paliatywnym. Matka śmierć. Dla pacjentów potrafi być czuła i delikatna. Dla siebie jest przede wszystkim okrutna. Zakaziła zdrowe organy. Egzystencjalna gangrena dopada ją każdego dnia.[…] Marian mieszka w luksusowym apartamencie ze zniewalającym widokiem, wnętrza jej domu są schludne, minimalistyczne, gustownie urządzone, tylko gdzieniegdzie kłębią się nierozpakowane kartony, a zamiast łóżka widzimy zdezelowany materac. Chwilowy luksus, wieczna depresja. Code Blue”- pisze Łukasz Maciejewski w „Dzienniku Gazecie Prawnej”. „Marian gładzi ich zimne dłonie, zabiera pacjentom prywatne grzebienie z puklami siwych włosów, dotyka przedmioty, pieści w dłoniach. Ale im bardziej jest czuła na zapachy funeralne, tym gwałtowniej pożąda ścieku w życiu. Interesują ją tylko mocne akty. Poniżenie, g

Terlikowski: Czas na protest w obronie Telewizji Trwam

Wiadomości

Terlikowski: Czas na protest w obronie Telewizji Trwam

Gdy Komisja Europejska zajęta jest obroną rzekomo zagrożonej wolności słowa na Węgrzech, polskie władze właśnie rozprawiają się, i to całkiem na realnie – a nie tylko w umysłach lewicowych intelektualistów – z jednym z ostatnich niezależnych od władzy głosów w przestrzeni mediów elektronicznych. Telewizja Trwam, choć daleko jej do zasięgu TVN czy Polsatu okazała się na tyle dużym zagrożeniem dla dominującego przekazu medialnego, że zdecydowano się potwierdzić odmowną decyzję w sprawie jej obecności na platformie cyfrowej. I nie pomogły nawet apele rady stałej Konferencji Episkopatu Polski.

Paradowska: "Przeprosić przede wszystkim powinni ci, którzy zorganizowali ten lot"

Wiadomości

Paradowska: "Przeprosić przede wszystkim powinni ci, którzy zorganizowali ten lot"

„Konferencje służyły opozycji, żeby walnąć w Tuska. Co mówili Kaczyński i Ziobro? Że Tusk jest winien i ma odejść. (...) Ten samolot w ogóle nie powinien startować z Warszawy. A jeżeli wystartował, to nie powinien lądować w Smoleńsku. Bez względu na to czy Błasik stał tyłem, przodem, siedział mówił, czy nic nie mówił” - komentuje Paradowska w TOKFM. „Od wczoraj trwa szaleństwo z rehabilitacją generała. Ale przecież nikt mu nie zarzucał, że kazał lądować. Wszyscy żądają przeprosin dla wdowy po gen. Błasika. Ja uważam, że przeprosić przede wszystkim powinni ci, którzy zorganizowali ten lot” - dodaje gwiazda „Polityki”.

Telewizja o. Rydzyka jednak bez koncesji. Czy ktoś groził KRRiT?

Wiadomości

Telewizja o. Rydzyka jednak bez koncesji. Czy ktoś groził KRRiT?

O przyznanie Telewizji Trwam koncesji na cyfrowe nadawanie naziemne apelowała między innymi Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski. W poniedziałek biskupi uznali, że „wykluczenie stacji o charakterze religijnym w procesie koncesyjnym narusza zasadę pluralizmu oraz równości wobec prawa tym bardziej, że większość mieszkańców naszego kraju to katolicy, którzy powinni mieć zapewniony swobodny dostęp do programów TV Trwam w systemie naziemnej telewizji cyfrowej”. Głos duchownych nie pomógł jednak mediom ojca Rydzyka.

Sakiewicz: Rosyjskie lobby chciało zrzucić winę na gen Błasika.

Wiadomości

Sakiewicz: Rosyjskie lobby chciało zrzucić winę na gen Błasika.

Pomysł obarczenia winą generała Błasika był chłodną kalkulacją rosyjskiego lobby. Zachowanie pilotów i samolotu na podstawie dostępnych danych było niewytłumaczalne. Niewytłumaczalne, o ile nie uwzględnić działania osób trzecich. Trzeba więc było stworzyć uzasadnienie dla faktu, że piloci, widząc zbliżającą się ziemię, nie poderwali na czas samolotu. Po pierwsze, należało pokazać, że nie korzystali z właściwego wysokościomierza, a więc byli źle wyszkoleni. Głos osoby, która odczytała właściwą wysokość, musiał więc pochodzić spoza załogi. Wtedy było możliwe, że piloci go nie usłyszeli.

Niemcy wolą Dalajlamę od Benedykta XVI

Wiadomości

Niemcy wolą Dalajlamę od Benedykta XVI

Współczesnym Niemcom bliżej jest dzisiaj do azjatyckiego Dalai Lamy niż do ich rodaka Benedykta XVI. Tę osobliwą prawdę o naszych zachodnich sąsiadach podał tamtejszy tygodnik Stern. Jak wykazały przeprowadzone przez to czasopismo badania Dalai Lama jest wzorem dla niemal 70 procent Niemców, podczas gdy Benedykt XVI jedynie dla 32. Co ciekawe, największym autorytetem dla rodaków Papieża jest murzyński przywódca z RPA Nelson Mandela. Osobliwe jest również to, że Niemcy o wiele wyżej cenią prezydenta USA niż własnych przywódców. Barack Obama to wzór dla dwóch trzecich niemieckiego społeczeństwa, podczas gdy kanclerz Angela Merkel dla co drugiego, a prezydent Christian Wulff zaledwie dla co piątego Niemca. Jak podkreśla tygodnik Stern, w Niemczech minął już okres dumy z własnego Papieża, właściwy dla pierwszych lat pontyfikatu.

Magdalena Merta: "To, co zrobiono z autopsją gen. Błasika jest haniebne i prymitywne"

Wiadomości

Magdalena Merta: "To, co zrobiono z autopsją gen. Błasika jest haniebne i prymitywne"

- Dlaczego niektórzy tak histerycznie reagują na wersję o zamachu, tego nie rozumiem. Dlaczego na przykład ktoś z Zielonej Góry pisze, że zagazowałby wszystkich mówiących o zamachu? Co mu właściwie szkodzi, gdyby to był zamach? Jaką on poniesie z tego powodu szkodę? (...) Jaki interes mają ci ludzie, by zaciemniać tę sprawę? Lęk przed PiS-em nie tłumaczy tego do końca - mówi wdowa po Tomaszu Mercie.

Odmowa udzielenia TV Trwam koncesji cyfrowej to podważanie fundamentów demokratycznej Polski

Wiadomości

Odmowa udzielenia TV Trwam koncesji cyfrowej to podważanie fundamentów demokratycznej Polski

Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego powtórnie zabiera głos w sprawie decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji odmawiającej Fundacji Lux Veritatis miejsca dla Telewizji Trwam na multipleksie naziemnym. Już w październiku ubiegłego roku zaniepokojenie tym faktem Klub wyraził w liście otwartym, sygnowanym przez przewodniczącego AKO, prof. Stanisława Mikołajczaka. Wstępnej odpowiedzi udzielił przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Jan Dworak, podkreślając powagę sprawy, obiecując wyjaśnić ją „wkrótce” i z „najwyższą starannością”. Pismo, które nadeszło trzy tygodnie później, zawiera wprawdzie słowa o „wszechstronnej analizie” wszystkich wniosków dokonanej przez Radę, ale w dalszej części ujawnia tylko kilka przesłanek swojej decyzji, zasługujących raczej na miano uznaniowych niż merytorycznych. Charakter pozbawionego dobrej woli domniemania ma wysunięty na plan pierwszy powód odmowy, jakoby Fundacja Lux Veritatis pomimo swojej dotychczasowej dzia

Ewa Błasik: Ten dzień to dla mnie zwycięstwo prawdy

Wiadomości

Ewa Błasik: Ten dzień to dla mnie zwycięstwo prawdy

- Ten dzień to dla mnie wielkie zwycięstwo prawdy - mówi w "Naszym Dzienniku" Ewa Błasik. - Od początku byłam o nią spokojna, bo znam mojego Męża i tak jak całe uczciwe polskie i nie tylko polskie lotnictwo nigdy nie pogodziłam się z kłamliwymi zarzutami pod jego adresem. Andrzej szanował wszystkich ludzi, bez względu na stopień, był odwrotnością tego, co o nim mówiono. Był oazą spokoju, jak ojciec dbał o swoich lotników, więc nie mógł zachowywać się tak, jak nam wmawiano.

Wencel: Mazurek, głupcze!

Wiadomości

Wencel: Mazurek, głupcze!

- W podstawówce różnie bywa. Gdy przeciętny uczeń poczuje się urażony opinią kolegi z klasy, natychmiast wyzywa go na pojedynek. Najczęściej po lekcjach za boiskiem. W tym magicznym miejscu niejeden chłopak stracił już górną dwójkę, ale zachował godność. Są jednak i tacy, którzy szerokim łukiem obchodzą sprawcę swej urazy. Zamiast wygarnąć mu pretensje prosto w oczy albo zmierzyć się z nim na ubitej ziemi, na przerwie odciągają na bok jego najlepszą koleżankę i wrzeszczą jej do ucha: – Ale jesteś głupia, że się z nim zadajesz! Przecież to cham i bufon! Wiesz co o mnie powiedział?! - pisze Wojciech Wencel w felietonie do Gazety Polskiej Codziennie.

O. Leon Knabit na ferie, o WOŚP i Caritas

Wiadomości

O. Leon Knabit na ferie, o WOŚP i Caritas

WOŚP ma swoje niezaprzeczalne plusy. Zmobilizowanie tak wielkiej ilości ludzi do akcji zbiórkowej, to jest tworzenie społeczeństwa obywatelskiego. Tam dokąd dotarł sprzęt czy lekarstwa należycie wykorzystane, to tylko się cieszyć rzeczywistą korzyścią dla potrzebujących. Wiele ludzi młodszych i starszych ma dzięki tej akcji lżejszy żywot. Oczywiście to, że ktoś się pod zbierających podszywał, że miały miejsce machlojki, to jest nieuniknione. Zawsze się znajdą ludzie, którzy lubią łowić ryby w mętnej wodzie i wykorzystać każda nadarzającą się po temu okazję. Samej akcji to nie uwłacza. Natomiast problemem jest wydatkowanie zebranych pieniędzy. Ponoć Jerzy Owsiak się gdzieś publicznie co do grosza rozliczył, ale ja się z tym nie spotkałem.. Natomiast prowadziłem kiedyś talk show, w którym J. Owsiak był gościem . Dziennikarka pytała go, czy i ile z zebranych pieniędzy idzie na Woodstock. Na to nie udzielił odpowiedzi, choć żeśmy go przez paręnaście minut przypierali do muru, nawet się poi

Rosja chce wywołać wojnę?

Wiadomości

Rosja chce wywołać wojnę?

Jak czytamy w serwisie "Niezawisimoj Gaziety", rosyjski Sztab Generalny pracuje nad planem ćwiczeń wojskowych na ogromną skalę, który będzie obejmować również scenariusz hipotetycznego ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran. Według gazety w odróżnieniu od poprzednich, tegoroczne manewry "Kaukaz" będą nie operacyjno-taktyczne, lecz strategiczne i mają być one głównym wydarzeniem w działalności sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej w 2012 roku. Manewry "Kaukaz 2012" mają zostać przeprowadzone w warunkach maksymalnie zbliżonych do obecnych militarnych i politycznych realiów – wojskowi będą zakładać, że może dojść do wojny przeciw Iranowi, a także do konfliktów na Kaukazie. Po raz pierwszy podobne ćwiczenia zostały zorganizowane latem 2008 roku. Wielu ekspertów uważa, że przyczyniły się do lepszego przygotowania armii rosyjskiej w wojnie z Gruzją.

Nienarodzone dziecko uratowało życie swojemu ojcu

Wiadomości

Nienarodzone dziecko uratowało życie swojemu ojcu

Wszystko zdarzyło się 7 stycznia tego roku. Sara opisuje zdarzenie w stacji CBS Atlanta jako „ jeden z najbardziej przerażających momentów jej życia”. Po nagłym przebudzeniu, spowodowanym mocnym kopnięciem dziecka, kobieta odkryła, że jej mąż nie oddycha i nie ma pulsu. Szybko zaczęła mężczyźnie robić masaż serca. Zadzwoniła również na pogotowie. W niedługim czasie w domu pojawiło się dwóch policjantów, którzy rozpoczęli akcję reanimacyjną.