Rzecznik Episkopatu: Zakres działalności ks. Natanka wykracza nawet poza Polskę
Marta Brzezińska: Skąd oświadczenie Rady Stałej Episkopatu właśnie teraz? Wydawać by się mogło, że zamieszanie wokół ks. Natanka przycichło, a on sam się wycofał?
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Marta Brzezińska: Skąd oświadczenie Rady Stałej Episkopatu właśnie teraz? Wydawać by się mogło, że zamieszanie wokół ks. Natanka przycichło, a on sam się wycofał?
Najpopularniejsze imiona nadawane dziewczynkom to: Julia (910), Maja (710), Zuzanna (628), Aleksandra (616), Zofia (584) oraz Lena (581), zaś wśród chłopców to – Jan (885), Jakub (792), Adam (630), Antoni (603), Szymon (591) i Aleksander (543).
Koperski został skazany w latach 50. na sześć lat więzienia za zamach na funkcjonariusza UB. Były żołnierz zmarł w 1984 roku mając 63 lata. Jednak według rodziny mężczyzna siedział w więzieniu niesłusznie „bo bo wyrokiem ówczesnego sądu w Rzeszowie został skazany za udział w zabójstwie funkcjonariusza Korpusu Bezpieczeństwa Publicznego na Podkarpaciu. Do tego zamachu doszło w okolicach Leżajska w 1950 r. kiedy to Koperski pojechał tam z żołnierzami Narodowych Sił Zbrojnych. Wówczas między żołnierzami państwa podziemnego a funkcjonariuszami Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego wywiązała się strzelanina, w której zginął funkcjonariusz”- pisze Gazeta Wyborcza Olsztyn. Koperski podczas wymiany ognia został ranny w nogę, ale zdołał uciec. Gdy go schwytano nie przyznawał się do winy i przekonywał, że był w Leżajsku. Sąd jednak skazał go na karę 6 lat więzienia. Wyszedł po czterech.
Coraz więcej faktów pokazuje nieprawdziwość raportów dotyczących tragedii smoleńskiej - MAK i także komisji Millera. Wiemy, że nie ma dowodów na to, że generał Andrzej Błasik był w kokpicie. Czy to stwarza szansę na poznanie prawdy? Na to, że większa część naszych rodaków dostrzeże jak niechlujnie prowadzone jest to śledztwo?
Węgry zawsze były bliskie Polsce i Polakom, ale dziś znalazły się w centrum zainteresowania Europy i Polski za sprawą reform wprowadzanych przez premiera Orbana. Kilka dni temu kilkuset Polaków pikietowało warszawskie przedstawicielstwo Komisji Europejskiej, po tym jak Bruksela wystosowała do rządu w Budapeszcie list oczekujący zmian w węgierskim prawie. Od tego roku obowiązuje na Węgrzech nowa konstytucja radykalnie zrywająca z postkomunizmem.
Hitler planował uderzenie na Polskę także od południa, ale sprzeciwił się temu kategorycznie rząd węgierski (Węgry były sojusznikiem III Rzeszy), argumentując, że gdyby wystąpił przeciw Polakom, doszłoby do wewnętrznych niepokojów w tym kraju.
— Szukamy nowego dzierżawcy, bo umowa z dotychczasowym wygasła z końcem ubiegłego roku — mówi Zenon Piotrowicz, nadleśniczy Nadleśnictwa Srokowo, które w imienia skarbu państwa zarządza Wilczym Szańcem. Nadleśnictwo chce wydzierżawić 13 ha gruntów, na których znajdują się hotel, restauracja, parking i ruiny poniemieckich bunkrów.
W ubiegłym tygodniu warszawski sąd ogłosił wyrok ws. wprowadzenia stanu wojennego. Na dwa lata w zawieszeniu został skazany Czesław Kiszczak. Uniewinniono Stanisława Kanię, byłego I sekretarza KC PZPR, zaś Wojciech Jaruzelski – ze względu na ciężką chorobę – prawdopodobnie w ogóle nie stanie przed sądem.
Miller przypomina w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, że komisja pod jego przewodnictwem miała ustalić przyczyny i okoliczności katastrofy smoleńskiej, a na nowo odczytane stenogramy z czarnych skrzynek Tu-154 przez krakowskich nie podważają raportu komisji i nie wnoszą nowych kolejnych ustaleń, "które byłyby istotne dla ostatecznego zapisu". Miller uważa, że ustalenia jego komisji nigdy nie były "święte". Jednak broni tezy, że generał jednak w kokpicie był. „Krakowska ekspertyza nie burzy raportu komisji, której przewodniczyłem, uzupełnia go. […] Jest pytanie, czy rzeczywiście jest informacja, która podważa obecność gen. Błasika w kokpicie? Moim zdaniem nie. Możemy się mylić co do godziny, natomiast co do obecności, się nie mylimy. Bo wiadomo, czyje ciało znaleziono w kokpicie”- mówi. Przy okazji Miller porusza inną kwestię. W stenogramach odczytano bowiem słowa "Tadek" i "generałowie".
Farahani pokazała pierś przeciwko dyskryminacji kobiet. Jej czarno- białe zdjęcie zostało wydrukowane w "Le Figaro". Już kilka godzin po publikacji zdjęć do Farahani zareagowały władze Iranu. „Ministerstwo Kultury i Przewodnictwa Islamu poinformowało mnie, iż Iran mnie nie potrzebuje. Mam oferować swoje usługi artystyczne gdzieś indziej” - twierdzi aktorka. Farahani już od niemal roku mieszka w Paryżu, jednak do tej pory czyniła tak z wyboru. Aktorka oświadczyła, że wyprowadza się z Teheranu w proteście przeciw restrykcyjnym zasadom Islamu narzuconym przemysłowi filmowemu i ogólnie narzuceniu kulturze ostrych konserwatywnych zasad- informuje TVN24.
Otóż do tej pory zawsze słyszałem, że o.Rydzyk jest harpagonem, wyciskającym ze słuchaczy Radio „Maryja” i oglądaczy TV „TRWAM” niestworzone sumy pieniędzy. Że buduje potężne Imperium medialne – i nie tylko. I jeszcze będzie miał dochody z piekielnych czeluści – konkretnie: z cieplej wody zalegającej pod Toruniem.
W Czechach obowiązują restrykcyjne przepisy dot. kar za przestępstwa o podłożu seksaulnym. Zgodnie z nimi, skazana osoba sama podejmuje decyzję, czy odsiadywać dożywotnią karę więzienia, czy też poddać się kastracji w zamian za odzyskanie wolności. Kastracji nie można jednak dokonać bez zgody skazańca.
"Rzeczpospolita" ujawnia, że katoliccy konserwatyści planują powołać Ruch Błękitna Polska. Następnie chcą go przekształcić w partię polityczną broniącą praw wierzących. Według gazety osoby związane z organizacjami i środowiskami katolickimi mają zorganizować w kwietniu w Warszawie Zjazd Katolickiej Polski. Będą na nim chciały powołać ruch społeczny Błękitna Polska. Błękit, jako kolor maryjny ma symbolizować jego zawierzenie opiece Maryi. Ruch ma działać na początku jako kilka stowarzyszeń lokalnych, ale przed wyborami w 2014 r. ma się przekształcić w partię polityczną. „Ruch nie będzie dublował apostolskiej misji Kościoła. Ma realizować wyłącznie cele polityczne” – mówi w „Rz” Krzysztof Zagozda, prezes katolickiego stowarzyszenia Unum Principium .
Mamy do czynienia z testem na niezależność prokuratury. Czyli to, o co przecież tak walczyła Platforma Obywatelska przeprowadzając ustawę, która rozdzieliła funkcję prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości. Widać jednak, że PO ma pokusę, aby wpływać na prokuraturę. Wojskowy, który publicznie wypowiedział posłuszeństwo swojemu cywilnemu przełożonemu powinien podać się do dymisji. Dla premiera Donalda Tuska i prezydenta Bronisława Komorowskiego nie jest to tak oczywiste. Podkreślają, że chcą aby prokuratura była niezależna równocześnie wiążąc ręce Andrzejowi Seremetowi.
Zwracając się do przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka o. Rydzyk przypomniał, że był on redaktorem naczelnym jednego z katolickich pism.” Liczę na pana przewodniczącego, jako na katolika, że będzie nas rozumiał” – powiedział i dodał, że dziś „Potrzeba dialogu, rozmowy i mediów, również katolicy powinni mieć media”. W odpowiedzi Dworak odparł, że apel o. Rydzyka jest niedopuszczalny. „Nie przyszliśmy tu, by spowiadać się z bardziej lub mniej gorliwej wiary. Proszę nie dzielić ludzi na katolików i tych, którzy nie przyznali koncesji”. Dworak dodał, że parlament kilkakrotnie już zajmował się sprawami dotyczącymi wyłącznie Radia Maryja i Telewizji Trwam. Jak ocenił, może to sugerować sprzyjanie jednemu z nadawców.