Warzecha: Na miejscu Merkel czy Sarkozy'ego w ogóle bym się nie przejął
Na początku muszę zastrzec, że nie czytałem wywiadu w „Corriere della Sera” in extenso, opieram się na tym, co w pojawiło się w formie streszczeń. Deklaracji Tuska nie traktowałbym jednak jako fundamentalnej zmiany frontu. W polityce liczą przede wszystkim długoterminowa linia oraz czyny, a nie jeden wywiad. A jaka jest ta polityka w wykonaniu rządów Tuska? Wszyscy to widzimy nie od miesięcy, ale dobrych paru lat.