Korwin-Mikke: Feudalizmie wróć!
W tygodniku „NIE” pod dość absurdalnym tytułem „A kasztanka ciągle tańczy” p.Przemysław Kołakowski rozprawia się z II Rzecząpospolitą: „Młodzież w szkołach uczy się, że II RP była wspaniała, bo niepodległa. Nie dodaje się przy tym, że niepodległość ta była epizodyczna”. W rzeczywistości jednak bynajmniej nie chodzi Mu o to, że niepodległość była epizodyczna. Zajmuje się opisem życia warstw wyższych i najwyższych, by następnie skontrastować je z losem najbiedniejszych. Jak wiadomo, jestem ostrym krytykiem II Rzeczypospolitej. Mam do niej pretensje, że w ogóle powstała (a mogło powstać III Królestwo Polskie…), że była d***kracją, że rządzili socjaliści i sanacja… O to, że potworna biurokracja niszczyła ziemian i chłopów podatkami. To było naprawdę dość okropne państwo. Ale p.Kołakowski wcale nie atakuje rządzących nim polityków i biurokratów – tylko właśnie ziemian!