Nalaskowski: Przerwane milczenie
Gdyby zrobić ranking najpopularniejszych odkryć i sensacji medialnych, to na jednym z pierwszych miejsc byłoby zapewne „przerwanie milczenia”. Co chwilę ktoś „przerywa milczenie”. Zabawne to i żałosne jednocześnie. Kiczowate i pajacowate. Najwyraźniej salony rejestrują, że ktoś już trzy, pięć dni, albo tydzień i miesiąc nie wystąpił na konferencji prasowej, z której ścieżki wiodą do celebrytyzmu przez okładki tabloidów.