W listopadzie PiS ma złożyć wniosek o wotum nieufności wobec rządu. Frakcja chce zebrać nową sejmową większość, obalić rząd i powołać tymczasowy rząd techniczny pod wodzą swojego kandydata. Jak zapowiadają niektórzy posłowie PiS, nowym premierem miałaby być osoba spoza bieżącej polityki o ustalonym autorytecie naukowym. „Faktowi” udało się ustalić, że chodzi o Zytę Gilowską.

 

Gilowska, która wcześniej była ważną postacią w Platformie, miałaby szansę na poparcie przynajmniej części obecnych posłów tej frakcji, co jest niezbędne do wymiany premiera. Pozostaje jeszcze pytanie, jak PiS chce zdobyć nową większość. Partia Kaczyńskiego zdecydowanie odrzuca możliwość wchodzenia w jakikolwiek układ z Palikotem, a poparcie Solidarnej Polski i SLD to stanowczo za mało.

 

- W Platformie niebawem dojdzie do bratobójczej walki miedzy Donaldem Tuskiem a Grzegorzem Schetyną – prorokuje mimo zaprzeczeń Schetyny szef Komitetu Wykonawczego PiS poseł Joachim Brudziński. Co na ten plan pozostali ewentualni koalicjanci? SLD nie wyklucza w przyszłości rozmów na ten temat. – Testem na to, czy w tym parlamencie jest w ogóle możliwość stworzenia innej większości będzie głosowanie nad powołaniem komisji śledzcej – mówi poseł Dariusz Joński.

 

– Jeśli konstruktywne wotum nieufności wymagać będzie sojuszu z Ruchem Palikota, to nie zamierzamy w nim brać udziału, chyba że Jarosław Kaczyński wymyśli inną formułę zdobycia sejmowej większości – dodaje z kolei Zbigniew Ziobro.

eMBe/Fakt.pl