"Konopie indyjskie, czyli marihuana, są coraz popularniejszym środkiem odurzającym. Od lat podejrzewa się, że ma ona negatywny wpływ na iloraz inteligencji. Podejrzenie bierze się stąd, że palacze odurzeni marihuaną zachowują się nielogicznie, infantylnie i w sposób niekontrolowany. Zajawiskiem typowym są nagłe, długo utrzymujące się ataki śmiechu, lub równie nagła depresja albo popadanie w stan letargu, który w oczach osób postronnych sprawia wrażenie utrzymującego się otępienia" - pisze Onet.pl za niemiecką gazetą.

 

 Najnowsze badania wykazały, że palenie marihuany przez kilka lat źle wpływa na zdolności intelektualne i obniża iloraz inteligencji. Międzynarodowy zespół naukowców z Uniwersytetu Duke'a w Północnej Karolinie w USA przeprowadził badania na grupie osób, które regularnie paliły marihuanę, obserwowanych od dzieciństwa do wieku średniego. W trakcie oceny wyników obserwacji, okazało się, że w grupie młodzieży iloraz IQ obniżył się najbardziej. - Wyniki te potwierdziły podejrzenie, że konopie indyjskie najsilniej działają na młodych ludzi, których mózg jest jeszcze w stadium rozwoju, po prostu - zatruwając go - piszą naukowcy w "Proceedings of the Natioal Academy of Sciences", biuletynie Amerykańskiej Akademii Nauk, zamieszczającym głównie artykuły z zakresu biomedycyny, podaje Onet.pl.

 

 

Wśród badanych, którzy nie odurzali się narkotykiem, poziom IQ wzrastał stale od dzieciństwa do wieku dojrzałego. Natomiast u osób, które przez trzy lub więcej lat paliły marihuanę, zdolność koncentracji, kojarzenia faktów i ogólny poziom inteligencji, mierzonej testami IQ, wyraźnie opadł. Wyniki niektórych z przebadanych osób okazały się gorsze nawet o 6 pkt. - z poziomu 100 pkt. spadły na 94.

 

W Polsce również mamy potwierdzenie wniosków do jakich doszli naukowcy badający wpływ odurzania się "skrętem" na poziom IQ. Kora Jackowska, Liroy i wielu innych, którzy głośno domagają się legalizacji marihuany są żywym przykładem tego, do czego prowadzi palenie zioła. Warto trochę posłuchać, poczytać co mówią i mamy potwierdzenie tezy artykułu.

 

sm/Onet.pl/Deutsche Welle