Nalaskowski dla Fronda.pl: Język amber show
Z obywatelskiej ciekawości oglądałem sejmowy Amber Show. Najpierw wystąpienie premiera starannie niewyraźne, potem prokuratora generalnego żałosne i płaczliwe, a potem popisy posłów. Każdy z nich poprzedzał pytanie inwokacją o stanie państwa. I każdy stawiał się poza tymi wydarzeniami. Każdy był oburzony, a nawet odurzony rozmiarem afery.