Ortodoksyjny Żyd ranił homoseksualistów
Napastnikiem okazał się uczeń ortodoksyjnej szkoły judaistycznej Haredi. Według Israel News Flash to Iszaj Szliser, który już raz zaatakował demonstrujących homoseksualistów – w 2005 r. ranił 3 osoby.
Kategoria
Sekcja: Lifestyle i obyczaje
Napastnikiem okazał się uczeń ortodoksyjnej szkoły judaistycznej Haredi. Według Israel News Flash to Iszaj Szliser, który już raz zaatakował demonstrujących homoseksualistów – w 2005 r. ranił 3 osoby.
Kilka tygodni temu w mediach zrobiło się głośno o pewnych poradach zamieszczonych przez portal fronda.pl. Mam wrażenie, że gdyby tytuł artykułu brzmiał "Jak przypodobać się żonie" mało kto by o nim usłyszał. Jednak "Jak przypodobać się mężowi" wywołało medialną burzę.
Proaborcyjna organizacja Planned Parenthood rozesłała do mediów list, w którym żąda wstrzymania rozpowszechniana nagrań ujawniających handel tkankami dzieci. Publikacji jednego z filmów zakazał także sąd w Kalifornii.
„Pracujesz czy siedzisz w domu?” – powiem szczerze, że to pytanie powoduje, że coś się we mnie zaczyna gotować. Bo przy piątce dzieci siedzenie to ostania rzecz, na jaką sobie mogę pozwolić. Regularnie to pytanie słyszę. Osoba je stawiająca oczekuje zazwyczaj tłumaczeń, wyjaśnień. A ja naprawdę nie muszę zwierzać się obcym ludziom z naszych rodzinnych wyborów. Nie muszę opowiadać, dlaczego 12 lat temu zrezygnowałam z etatu w ogólnopolskiej rozgłośni radiowej. Zrezygnowałam z przecudownej pracy, by oddać się innemu pasjonującemu zajęciu – wychowywaniu dzieci. W końcu takie moje prawo. Mam wybór, więc wybrałam. I nie życzę sobie, by mnie, czy inne matki nazywać darmozjadami, leniami czy utrzymankami. A z takimi określeniami matek niepracujących zawodowo regularnie się spotykam.
Hojną ręką z państwowej kasy wydawane będą pieniądze na kontrowersyjną szczepionkę przeciwko HPV. Główny inspektor sanitarny rozszerzy bowiem listę szczepień obowiązkowych o pneumokoki, meningokoki, wirusowy brodawczak ludzki, czyli właśnie HPV. Zmiany te wynikają z przyjętej przez Sejm noweli ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych.
Najkrótszy komentarz do tej decyzji brzmi: jeśli skauting ma tyle kasy, by płacić odszkodowania ofiarom homoseksualnych molestujących – to tęcza na drogę, tylko dzieci żal. A jako rodzic dodaje: taka decyzja nie tylko oznacza zerwanie z zasadami skautingu, ale również oznacza, że normalny rodzic nie wysyła dzieci do takiej organizacji. Powodem nie jest zaś ani homofobia, ani niechęć do osób homoseksualnych, ale zwyczajna troska o swoich synów. Nikt przy zdrowych zmysłach nie kwestionuje przecież, że zawody bliskiego kontaktu z dziećmi mogą przyciągać pedofilów (i tak się dzieje, wyższy odsetek pedofilów występuje wśród trenerów czy nauczycieli niż wśród malarzy pokojowych czy murarzy). Nie ma też najmniejszych wątpliwości, że odsetek pedofilów wśród homoseksualistów jest o wiele wyższy niż wśród heteroseksualistów.
I żeby nie było wątpliwości nie chodzi o spenalizowanie prześladowania osób grubych (a warto zwrócić uwagę na terror wyglądu jaki siany jest przez rozmaite media czy propagatorów zdrowego trybu życia). Ich nikt nie chce bronić, nikogo nie obchodzą cierpienia dzieci przezywanych przez kolegów i naznaczanych przez urzędników (którzy przypomnijmy chcieli odebrać dziecko dziadkom, bo było za grube), dobre samopoczucie puszystych pań nie jest chronione ustawą. A przecież terror cienkości panuje w całej Polsce i dotyczy ogromnej – o wiele większej niż jest wszystkich razem osób LGBTQ w Polsce – rzeszy ludzi. Nimi jednak władza się nie zajmuje (to nawet lepiej, bo terror prawny nikomu, także osobom chronionym przez niego nie przynosi korzyści), bowiem zatroszczyć się musi o stosunkowo niewielką grupkę homoseksualistów.
Republikański kandydat na prezydenta Jeb Bush stwierdził, że Kongres powinien przeprowadzić śledztwo w sprawie Planned Parenthood. Ujawnione niedawno nagrania wskazują, że organizacja handluje ciałami abortowanych dzieci.
Kiedy mężczyzna i kobieta decydują się na ślub, oboje mają oczekiwania co do związku. Potrzeby te w końcu muszą być wypełnione przez oboje małżonków po to,by żyć w uświęconej jedności i harmonii. Mężczyźni mają określone potrzeby ze strony swoich żon, ale także kobiety mają szczególne potrzeby ze strony swoich mężów. Potrzeby, które nie różnią się od potrzeb mężczyzn.
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strabsurgu podjął decyzję o tym, że Włochy muszą wprowadzić do swojego systemu prawnego związki osób tej samej płci. To decyzja jednoznacznie ideologiczna, która będzie teraz (można się tego spodziewać) narzucana także innym krajom, które nie zgadzają się z lewackim niszczeniem rodziny. Polska też znajdzie się w tej grupie. Wszystko będzie się oczywiście dokonywać pod hasłem rozwoju cywilizacji i ideowej konieczności dorównania krajom bardziej cywilizowanym. Kłopot polega tylko na tym, że jak dotąd w historii niszczenie rodziny, promowanie zboczeń i patologii nieodmiennie kończyło się tak samo: upadkiem cywilizacji. Cywilizacja zachodnia nie będzie tu wyjątkiem.
Vincent Lambert będzie żył! Lekarze zdecydowali, że nie odłączą go od sondy żywieniowej. Jest to nieoczekiwanie zwycięstwo życia nad eutanazją!
„Gazeta Wyborcza” w tytule artykułu obwieszcza, że polska młodzież czerpie wiedzę o seksie z pornografii. Sprawia on wrażenie, jakoby było to jedyne źródło informacji o tej intymnej sferze życia. Tymczasem z badań cytowanych przez Wyborczą, a przeprowadzonych przez SWPS wynika, że do korzystania z pornografii, oglądania filmów czy zdjęć przyznaje się 12 procent badanych. Znacznie więcej młodych ludzi (aż jedna trzecia) wiedzę na temat seksu czerpie od znajomych. 11 procent z kolei informacje o tym ma od rodziców i z czasopism młodzieżowych.
Spadła minimalnie liczba tzw. legalnych aborcji w Polsce. Tak wynika ze sprawozgania rządu z wykonania ustawy aborcyjnej za rok 2013.
Radosław Sikorski, niedoszły prezydent Polski, szef NATO to, jak się okazuje, już nawet niedoszła jedynka w Bydgoszczy. Więcej nawet: polityk po prostu nie będzie kandydował w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Jeszcze w czerwcu tego roku Sikorski zapewniał:
"Konflikt na Ukrainie skończy się dopiero wtedy, kiedy albo politycznie albo fizycznie umrze Władimir Putin" – powiedział w rozmowie z Radiem WNET Vadim Denysenko, deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy, członek Bloku Petra Poroszenki oraz współwłaściciel telewizji informacyjnej Espreso tv.