Rodzina
Dziecko nie jest zabaweczką, ani pieskiem, który ma umilić starość. Ono jest zobowiązaniem, zadaniem, darem, który podejmujemy przez Bogiem lub tylko ludźmi. Zobowiązaniem i zadaniem, który wymaga sił, czasu, wytrwałości i stylu myślenia i działania, który właściwy jest ludziom młodym. Nie jest przecież przypadkiem, że natura (tu nawet nie trzeba wprowadzać Boga) tak urządziła świat, że rodzić dzieci mogą kobiety młode, a w pewnym momencie nadchodzi czas, gdy narodzenie potomka staje się niemożliwe. Jest bowiem czas na to, by być matką i czas na to, by już babciować. A jeśli ktoś ten pierwszy czas przegapił, przepracował czy przebalował, to już jego problem. I nie powinien skazywać dziecka na to, by zamiast matki posiadało babcię, i by – z dość dużym prawdopodobieństwem – zostało młodo sierotą.