17.08.15, 10:17

Terlikowski: Jest czas rodzenia i czas babciowania

Dziecko nie jest zabaweczką, ani pieskiem, który ma umilić starość. Ono jest zobowiązaniem, zadaniem, darem, który podejmujemy przez Bogiem lub tylko ludźmi. Zobowiązaniem i zadaniem, który wymaga sił, czasu, wytrwałości i stylu myślenia i działania, który właściwy jest ludziom młodym. Nie jest przecież przypadkiem, że natura (tu nawet nie trzeba wprowadzać Boga) tak urządziła świat, że rodzić dzieci mogą kobiety młode, a w pewnym momencie nadchodzi czas, gdy narodzenie potomka staje się niemożliwe. Jest bowiem czas na to, by być matką i czas na to, by już babciować. A jeśli ktoś ten pierwszy czas przegapił, przepracował czy przebalował, to już jego problem. I nie powinien skazywać dziecka na to, by zamiast matki posiadało babcię, i by – z dość dużym prawdopodobieństwem – zostało młodo sierotą.

I właśnie dlatego nie sposób bronić decyzji zarówno polskiej aktorki, która sprawiła sobie zamiast pieska na starość bliźniaki, ani lekarzy, którzy w tej patologii uczestniczyli i wzięli za nią pieniądze. Ich decyzja pokazuje przy tym, jak niebezpieczna i patogenna jest sama procedura in vitro. Niszczy ona biologiczne zakorzenienie macierzyństwa (a to jest właśnie takie, że kobieta może rodzić dzieci w pewnym okresie), odbiera dzieciom prawo do matki, a także – co widać w tym konkretnym przypadku – do ojca. Bliźniaki aktorki ojca bowiem  nie mają, zamiast niego jest dawca spermy, który dał nasienie, wziął kasę, a potem wypiął się na własne dzieci. W efekcie dzieci mają babcię, która sprawiła sobie zabaweczki na starość i dawcę spermy, którego nigdy nie poznają. I to jest prawdziwa cena in vitro. Ta, którą zapłacą dzieci, które się narodziły. Warto jednak zadać także pytanie o te dzieci, którym nigdy nie dano się narodzić, które – by spełnić zachciankę aktorki – zamrożono w beczkach z ciekłym azotem.

Mam świadomość, że to ostry opis, że może on dotykać czyichś emocji. Ale mam też świadomość, że to, co zrobili lekarze (a także fakt, że w polskim uchwalonym właśnie prawie, nie ma granicy wieku dla kobiet poddających się procedurze in vitro) jest zbrodnią przeciwko dzieciom i ich prawu do normalnego wychowania. Powierzanie ich na wychowanie starszym paniom, które powinny już babciować, a także odbieranie im ojców to skandal, z którym zwyczajnie trzeba skończyć. Ostry język ma zaś za zadanie jasno to pokazać, uświadamiając, że dzieci nie są przedmiotem, którym  można się bawić.

Takie zachowanie czy zgoda lekarzy na dostarczenie „produktu” pragnącej go kobiecie wynika wprost z logiki moralnej procedury in vitro. Jeśli uznać, że człowiek ma prawo do posiadania dziecka, że marzenia czy pragnienia mogą być realizowane za wszelką cenę, bez względu na koszty, a los dzieci nie ma przy tym znaczenia, to nie widać powodów, by nie pozwolić i siedemdziesięciolatkom mieć dzieci. Jeśli dzieci stają się prawem człowieka i towarem, który sprzedać może klinika, to życzenie klienta staje się prawem kliniki. A sytuacja dzieci przestaje się liczyć. I dlatego nikt nie wspomina o milionach dzieci zamrożonych w lodówkach czy losie dzieci skazywanych na wychowanie przez babcie, którym piesek już nie wystarcza, a które chcą na starość (bo w młodości nie miały na to czasu) sprawić sobie bobaska. Historia polskiej aktorki tylko to pokazała. Warto wyciągnąć z niej wnioski i… zakazać procedury in vitro.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

anonim2015.08.17 10:38
+++ Tak wygląda niestety ta anarchiczna, egoistyczna wolność, która z prawdą się pożegnala...
anonim2015.08.17 10:47
właśnie , a gdzie prawo tych dzieci do posiadania ojca ? "babcia" ma je gdzieś to znaczy że w przyszłości mogą być kłopoty
anonim2015.08.17 10:52
P. Terlik - kiedy 11sto letnia zgwalcona dziewczynka rodzi dziecko bo MUSI, w tym dzieckiem zapewnie powinna zajac sie babcia. I wczoraj pisal pan ze to jest piekne i dobre (bo, jak rozumiem, zostala zaplodniona w sposob naturalny????); natomiast gdy kobieta, starsza, ale sprawna rodzi dziecko (powstale metoda sztucznego zaplodnienia), to jest patologia moralna. Ah i nie chce zaczynac o tym, ze starsi ojcowie nie budza zadnego zgorszenia i nie wyzywa sie ich od patologicznych. (I NIE, nie popieram takich sytuacji, faktycznie troche za pozno, ale to jej osobista sprawa, a dzieci nie beda cierpiec dopoki ktos im nie powie, ze maja, bo ich mama jest stara! przeciez sa kobiety niepelnosprawne wychowujace dzieci i chyba nie ma pan nic przecwko?). SZCZYT OBLUDY.
anonim2015.08.17 11:12
Za sstaszek44: Otóż to, panie Terlikowski, pod nową ustawą, przeciwko której pan tak protestowałeś z kolegami, wykonanie takiego zabiegu jest niemożliwe.
anonim2015.08.17 11:25
Cenie gościa za to, że mimo iż kundle z lewa (a nawet z prawa, co dziwi) szczekają, to ma odwagę szczerze i brutalnie napisać co myśli. I niestety najczęściej ma rację, choćby to kogoś nie wiem jak bolało.
anonim2015.08.17 11:35
Tak kończy się pogoń za szczęściem w/g tylko ludzkich ( egoistycznych ) kryteriów - wpadamy w jeszcze większe kłopoty. Nikt nie jest samotną wyspą. I co teraz ?? Trzeba pomóc, tylko kto ma to zrobić ? Bez pomocy innych trudno będzie tej matce wychować spłodzone w głupi, nieodpowiedzialny sposób potomstwo. Zaczyna we mnie rosnąć złość na lekarzy bawiących się w in vitro..... wydaje im się, ze naprawiają naturę ? niech teraz opodatkują się "dobrowolnie " i utrzymują dzieci, aby mogły godnie żyć.
anonim2015.08.17 11:45
@Klementyn Jeżeli to jest " jej osobista sprawa ", to dlaczego musi prosić o pomoc ? i cała Polska o tym mówi ?
anonim2015.08.17 12:02
Iii tam. Rozumiem, że można mieć pretensję do matki dzieci o procedurę in vitro, której ja też nie pochwalam, i skorzystanie z nasienia anonimowego dawcy, co również nie jest w porządku - ale nie rozumiem wylewania kubłów pomyj na tę panią z racji jej wieku. Gdyby jakimś cudem zachowała płodność aż do tego wieku i poczęła i urodziła naturalnie - to co, stałaby się od tego młodsza? Sprawna, zdrowa sześćdziesięciolatka spokojnie może opiekować się swoimi dziećmi (opieki nad wnukami oczekiwano by od niej w sposób naturalny i jakoś nikt nie pytałby, czy ma na to siły, prawda?) i być dla nich oparciem aż do dorosłości, tak, jak dla tysięcy dzieci są tysiące babć w tych domach, gdzie np. rodzice pracują za granicą albo babcie stanowią rodzinę zastępczą. Nie przesadzajmy, w naszym społeczeństwie sześćdziesiątka dla większości kobiet nie jest jeszcze wiekiem, kiedy kupowałoby się miejsce na cmentarzu, a i osiemdziesięciolatka niekoniecznie musi być głuchą staruszką na wózku inwalidzkim. Mnóstwo starszych kobiet opiekuje się dziećmi, często robiąc to lepiej od biologicznych rodziców (przede wszystkim ma dla nich czas) i nikomu z tego powodu krzywda się nie dzieje.
anonim2015.08.17 12:11
@ Lorien "spłodzone w głupi, nieodpowiedzialny sposób " Świat jest pełny ludzi spłodzonych w głupszy i bardziej nieodpowiedzialny sposób i co z tego?
anonim2015.08.17 12:23
Nie zgadzam się z red. Terlikowskim, że to ostry opis. Jego artykuł jest dość wyważony i uczciwy. A to, co pisze Klementyn jest o tyle zabawne, iż 11-letnia dziewczynka - jeśli zechce zająć się dzieckiem z gwałtu - będzie słała swoją pociechę do Pierwszej Komunii Świętej w wieku 20 lat, a w/w "dama" w wieku późno balzakowskim może tego nie doczekać. Do tego trzeba wziąć pod uwagę, że ona nie urodziła w wyniku gwałtu, tylko za prawą kuracji hormonalnej, a więc miała świadomość wszystkich konsekwencji.
anonim2015.08.17 12:31
I jeszcze jedno. Babka domaga się od premierki znanej z kopania na metr wgłąb pod Smoleńskiem, zajęcia stanowiska i dokładania się do niej z pieniędzy budżetowych na wyprodukowane przez lekarzy dzieciaki. A niby z jakiej to okazji? Gdyby to była ta nieszczęsna nastolatka po gwałcie, to rozumiem. Natomiast dorosła, dojrzała osoba musi wiedzieć, że najpierw jest praca, dach nad głową, do tego mąż, który pomoże się zaopiekować potomstwem, a nie zabawa w Pana Boga podstarzałej lampucery, co to chce mieć swoje 5 minut w brukowcach na stare lata.
anonim2015.08.17 12:32
@ Jack_Holborn® Jakoś odwracasz sytuację- z jednej strony mamy do czynienia z dzieckiem, które zostało zapłodnione gwałtem i na którym wymuszono urodzenie niechcianego dziecka, z drugiej świadomą decyzję kobiety, która pragnęła mieć dziecko niezależnie od ceny jaka będzie musiała zapłacić za realizację tego pragnienia. Pierwsza sytuacja jest uważana za moralną, a druga już nie? A skoro to takie zło to dlaczego Bóg błogosławił tej kobiecie potomstwem w tym wieku? In vitro czy nie in vitro- to chyba wola Boża decyduje ostatecznie o powołaniu nowego życia.
anonim2015.08.17 12:35
@ Jack_Holborn® To nie ona osobiście zaczęła tą akcję z pomocą, a jej kolega po fachu Olgierd Łukaszewicz. Do tego ona zaprzecza, by ciąża była wynikiem in vitro.
anonim2015.08.17 12:36
Pan Tomek nawet jak ma rację, to przekazuje ją takim językiem, że nie sposób się zgodzić:-). Tak na marginesie dyskusji o wieku kobiet rodzących dzieci - polecam biblię i chwilę zastanowienia, ile miały TAMTE matki:-).
anonim2015.08.17 13:29
A gdzie był biologiczny ojciec Jezusa. Po zapłodnieniu Mari olał potomka i zostawił go pod opieką obcego starca. Ujawnia się po 33 latach tylko po to aby swego syna zabić.Czy to jest moralne?
anonim2015.08.17 13:37
@ alejawole - pelna zgoda. @ Jack - mozna dyskutowac czy to odpowiedzialna decyzja, aby miec dzieci w tym wieku i od osoby dojrzalej trzeba pewnie wymagac wiecej niz od dowolnej ciezarnej 16latki, ale przeciez nie widze nic niemoralnego w tym ze stara kobieta ma dziecko, jest to moze nieodpowiedzialne (tak jak do pewnego stopnia nieodpowiedzialne jest posiadanie dzieci zbyt szybko, z nieodpowiednim mezczynzna, jak nie ma sie dobrej sytuacji finansowej itp.- takich sytuacji jest mnostwo i podejrzewam, ze 90% rodzicow ma dzieci, choc nie sa w idealnej sytuacji). poza tym ta pani nie zada pieniedzy, jej kolega "wyrwal sie przed szereg" i ona sie wycofuje z postulatow specjalnych doplat. Mysle, ze da sobie jakos rade, choc bedzie jej bardzo ciezko (i pewnie tym bardziej ciezko,kiedy pomysli o tych wszystkich wiadrach pomyj, ktore na nia w mediach sie wylewa). Skomentujcie zachowanie kobiet ktore maja 3 dzieci i nie maja gdzie mieszkac, a mimo to zachodza w kolejna ciaze (bo bog tak chcial) albo mezczyzn porzucajacych nagminnie swoja rodzine (serio, tego jest zbyt wiele, sama znam osobiscie kilka takich smutnych przypadkow) i potepiajcie to co jest powszechne i zle, JEDNOCZESNIE probujac pomoc (albo przede wszystkim probujac pomoc) anie skupiajcie sie na pojedynczym przypadku tylko dlatego ze jest dosc medialny (przez to wlasnie, ze pojedynczy)
anonim2015.08.17 13:39
Czy według pana 42 letnia kobieta jest młoda na rodzenie dziecka. Też aktorka p. Korzuchowska właśnie tyle miała, jak zaszła w ciążę w sposób naturalny. Poza tym aktorka, o której pan pisze też zaszła w sposób naturalny.
anonim2015.08.17 14:06
@ajawoledyskutowac - gwałt na dziewczynce to jest nieszczęście. Ale jak widać klimakteryjne huśtawki to też nieszczęście. Zaprzecza, z tym, że dzieci urodziła tak czy inaczej metodą wspomagania. Do tego przypadku woli bożej bym nie mieszał, bo to raczej wola inseminatora.
anonim2015.08.17 14:18
@Klementyn - gdy młoda kobieta zostaje nagle wdową i musi się sama zatroszczyć o dzieci, bo los tak chciał, to jest jedna sprawa. Natomiast gdy jakaś "dama" zachciała sobie zmajstrować dzieciaczki i z góry zakłada, że nie chce dla nich pełnej rodziny, chce kaleką, upośledzoną rodzinę na własne życzenie, bo nie chce mieć dla nich ojca, to jak to nazwać? Może niektórym z Was wydaje się, że matka jest najważniejsza, ale ojciec też ważny.
anonim2015.08.17 14:54
Ustawa o in-vitro dopuszczjąca produkowanie dzieci, jak zabawek dla 60-letnich babć nie mogących ich utrzymać, pokazuje na błędy w tej ustawie.
anonim2015.08.17 15:08
Panie Terlikowski, mam dokładnie takie same poglądy jak pan, ale to w jaki sposób je Pan wyraża woła o pomstę do nieba! Ta kobieta nie ma 60, lat. Ma pan pewność że to dziecka z in vitro?! A jeśli nie zweryfikował pan faktów, to jak to świadczy o pańskiej wiarygodności dziennikarskiej. Klepnie Pan jęzorem bezmyślnie a później prosi o modlitwę, gdy sąd zasadzie panu 40 000 za obrazę uczuć lub nierzetelnosc. A co jeśli tej kobiecie się te dzieci przytrafiły? Natura zna takie 'wybryki' (chocby biblijna Sara czy Elzbieta). Miała je usunąć, bo nie zmieściła się w zamieszczonym przez pana przedziale biologicznym? Kożuchowską tez pan z błotem zmiesza? Robi pan katolikom taką samą przysługę, jak Bratkowska feministkom:/
anonim2015.08.17 15:34
Redaktorze Terlikowski! jak to jest, że Pan pisze tutaj o "głębokiej patologii moralnej", a Pana kolega - red.Adam Szewczyk (patrz artykuł: http://gosc.pl/doc/2620871.Czy-bez-seksu-kobieta-jest-w-stanie-byc-w-pelni-kobieta) twierdzi, że: "_każdej_ brzemiennej kobiecie będę powtarzał za Elżbietą: jesteś błogosławiona i błogosławiony jest owoc twojego łona!
" (podkreślenie _każdej_ moje) tak swoją drogą... zarówno św.Elżbieta przywołana przez p.Szewczyka, jak i wiele innych kobiet w Biblii - choćby Sara, żona Abrahama - zostały matkami po wyraźnej interwencji Boga w wieku, w którym wg Pana wypada już tylko "babciować", a zostawanie matką dowodzi - jeszcze raz Pana zacytuję - "głębokiej patologii moralnej"... który z Panów ma rację, tudzież który z Panów reprezentuje bardziej "Boże" podejście???
anonim2015.08.17 16:26
za zakazaniem in vitro nie jestem.. ale za ograniczeniem wieku kobiet korzystajacych z tej procedury jak najbardziej...
anonim2015.08.17 16:52
Ciekawi mnie jedno: p. Terlikowski chce aby wprowadzić ograniczenia co do wieku matki. A dlaczego nie wzrostu(za mała), tuszy(za gruba) ilorazu inteligencji (za głupia) pracy , finansów, domu samochodu itp. Najlepiej kontrolować wszystko...przez Fronde.
anonim2015.08.17 19:15
@Nikt22 "A gdzie był biologiczny ojciec Jezusa. Po zapłodnieniu Mari olał potomka i zostawił go pod opieką obcego starca. Ujawnia się po 33 latach tylko po to aby swego syna zabić.Czy to jest moralne?" jakby Go nie było, to by Syn o tym wciąż wspominał - był np. wtedy jak musieli uciekać do Egiptu, był przy każdym cudzie Jezusa, był też na końcu można nie czepiać ludzi co się czepiają ale zwykłą niewiedzę trzeba podkreślać
anonim2015.08.17 19:20
to jest może przede wszystkim pytanie, czy ktokolwiek ma prawo decydowac kto i do jakiego wieku ma prawo zostać ojcem czy matką czy możemy zakazywać tego ludziom z powodu osiągnięcia przez nich określonego wieku...
anonim2015.08.17 20:44
co za jazda... przecież jeśli zrobienie dziecka (białej*) 10-latce, nawet za jej zgodą, jest bandytyzmem... ...to bandytyzmem jest również zrobienie (wyprodukowanie in vitro) dziecka. nawet za jej zgodą, 60-latce. * 'białej', bo przecież istnieją (istniały) plemiona, w których wskutek naporu dzikiej natury 10-latki są dorosłe na poziomie 'naszych' 15-latek.
anonim2015.08.18 7:16
Zobaczymy co będzie się działo z tymi dziećmi...11-latki z Paragwaju oraz 60-letniej aktorki....ja obstawiam,że jednak te drugie będą szczęśliwsze
anonim2015.08.19 14:01
Panie Terlikowski - jakie pan ma dowody, że to są dzieci z in-vitro? Kolejna rzecz - niektóre biblijne matki też były stare a Bóg dał im dzieci na starość właśnie i co będzie Pan z Bogiem polemizował?
anonim2015.08.19 14:23
@yoan Dokładnie! To pierwsze dziecko ma już nieszczęśliwą matkę naznaczoną traumą gwałtu, nie wiadomo czy ojczym nadal nie będzie jej gwałcił, tam jest straszna bieda i patologia. Dzieci drugiej matki - chciane i kochane będą szczęśliwe , żeby tylko ich matce zdrowie dopisywało!!! Lepiej mieć tylko kochającą matkę niż matkę i ojczyma, który gwałci.
anonim2015.08.20 12:43
Jest czas matkowania, babciowania, a 11 lat jest czasem dzieciństwa.
anonim2015.08.20 18:58
@Akurat"Otóż to, panie Terlikowski, pod nową ustawą, przeciwko której pan tak protestowałeś z kolegami, wykonanie takiego zabiegu jest niemożliwe." Akuracie, Nie ma takiego przepisu w ustawie. Po dwudziestu umownych latach zarodek przechodzi do tzw. "dawstwa zarodków", a ono decyduje przekazać go jakiejkolwiek kobiecie, która chce. Nie znam ograniczeń. Jedyne ograniczenie, gdyby kobieta była chora albo jej mąż (jeśli ma) nie wyraził zgody. Tak rozmywa się pojęcie rodziny i pokrewieństwa. PO, czyli Potworny Obłęd!
anonim2015.08.20 19:06
@agnieszka"Dzieci drugiej matki - chciane i kochane będą szczęśliwe , żeby tylko ich matce zdrowie dopisywało!!! " Agnieszko, czy naprawdę wiesz, co mówisz? Kto wczuje sie w dusze tego dziecka? Jak ono to będzie przeżywać? A co ta matka może dziecku dać, to już wiemy. Owe bliźnięta muszą mieć rychło operację płuc. Środowisko poszukuje jakiegoś "chazana", by go oskarżyć, dlaczego nie dokonał aborcji! Więc za czym się opowiadasz? Ja w tym widzę tylko PO (Potworny Obłęd - rozumu i moralności)
anonim2015.08.20 19:12
I jeszcze jedno, Dlaczego jedno zło (60-latka) zestawiacie z drugim złem (11-latka), dla uniewinnienia pierwszego zła? Co to za myślenie. Czy jednym złem można usprawiedliwić drugie? To tak jak Chruszczow, dla wyjaśnienia rosyjskiego zła zapytał Amerykańca: "A u was Murzynów biją". No i co z tego? Czy rosyjskie gułagi przestały być złem? Skończmy to PO (Potworny Obłęd).
anonim2015.08.20 21:22
babcie mają babciować, ale 11latkom już dzieciństwo inni ludzie (!) mogą wywalić za okno spokojnie, bo dziecko ma rodzić. HIPOKRYZJA AŻ TRZESZCZY.
anonim2015.08.20 21:24
Ah i jeszcze to ubolewamy, że u bliźniaków "ojca nie ma", a to, że dziecko 11letniej dziewczynki ma zboczeńca-gwałciciela-kryminalistę za ojca, który jest jednocześnie mężem babki, która będzie to dziecko wychowywać, to szczegół taki.