W czasie wizyty na Węgrzech wiceprezydent USA J.D. Vance wskazał na próby wpływania na rezultat zbliżających się w tym kraju wyborów parlamentarnych przez unijnych urzędników. Zwrócił uwagę na groźby ograniczania Węgrom unijnych środków. Poruszył też problem relacji Węgiersko-Ukraińskich i blokady Rurociągu Przyjaźń.
Do zarzutów o ingerowanie w węgierski proces wyborczy odniosła się dziś rzeczniczka KE Arianna Podesta.
- „Potwierdzamy jedynie, że działamy w sposób, który zapewnia, że wybory są zawsze wyłączną sprawą naszych obywateli i nikogo innego”
- zapewniła.
Głos zabrał również rzecznik KE Thomas Regnier, który mówił o znaczeniu mediów społecznościowych w procesie wyborczym.
- „To właśnie robią europejscy biurokraci - tworzą solidne ramy, które zapewniają, że wybory pozostają w rękach naszych obywateli. Bo jeśli się nad tym zastanowić i spojrzeć na nasze obawy, są one uzasadnione. Kto ucisza głosy polityczne? To platformy internetowe. Kto manipuluje algorytmami? Ponownie, platformy internetowe. Kto zwiększa widoczność preferowanego wyboru? Platformy internetowe”
- przekonywał.
Zapewniał, że celem unijnych przepisów DSA jest przeciwdziałanie tym zagrożeniom.
- „Dzięki temu ingerencja w wybory przez platformy internetowe w Europie jest praktycznie niemożliwa, ponieważ mamy już takie ramy”
- stwierdził.
