Nie milknie dyskusja na temat ogłoszonego w V Niedzielę Wielkiego Postu listu KEP, przygotowanego z okazji zbliżającej się 40. rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej. W dyskusję tę, w wyjątkowo osobliwy sposób włączyli się w „Podcaście jezuickim” ks. Łukasz Śośniak SJ i s. dr Tereza Huspeková CHR. Zadziwiające wywody duchownych podsumował w mediach społecznościowych były poseł Robert Winnicki. Autor zauważa, że „całość wywodu, od którego audycja się zaczyna, oparta jest niestety na fałszu”.

- „Padają od obu osób duchownych stwierdzenia, że list Episkopatu o Żydach jest oczywistością od 60 lat bo wynika z soborowego dokumentu Nostra Aetate

- relacjonuje.

Jak jednak zauważa Winnicki, to nieprawda, ponieważ list KEP idzie znacznie dalej aniżeli soborowa deklaracja.

- „Nostra Aetate nakazuje szacunek wobec żydów i odrzuca antysemityzm, ale nie głosi pewnego zbawienia żydów bez wyznania Chrystusa; przeciwnie, utrzymuje centralność i konieczność Chrystusa dla każdego zbawienia”

- przypomina.

W „Podcaście jezuickim” poruszono m.in. kwestię relacji pomiędzy Nowym a Starym Przymierzem.

- „Padają przy tym rzeczy naprawdę szokujące. Kilka razy w audycji rozmówcy podkreślają, że jedynozbawczość Chrystusa nie podlega dyskusji… po czym nie wyciągają z tego żadnych, praktycznych wniosków. Siostra Tereza przytacza np. taką opinię: próba sprowadzenia tego pierwszego przymierza (Stary Testament) tylko do tego drugiego (Nowy Testament) trochę zaburza treść jednego i drugiego. Przeczytajcie ją jeszcze raz i jeśli interesujcie się sprawami religijnymi, a zakładam, że nikt inny do tego fragmentu nie dotrwał, zastanówcie się jak bardzo jest zdumiewająca”

- pisze Winnicki.

- „Siostra ucieka również od odpowiedzi na pytanie o odmienność judaizmu rabinicznego od starotestamentowego. Mówi, że dzielenie tych dwóch przestrzeni jest trochę sztuczne i kładłabym nacisk na kontynuację. I tyle... Na koniec tych, jak już powiedziałem, mglistych rozważań, które oboje prowadzą we wspomnianym zakresie, jest oczywiście ucieczka w nieopisywalną tajemnicę

- dodaje.

Wiele miejsca w swoim wpisie autor poświęca watykańskiemu dokumentowi, z którego biskupi zaczerpnęli zdanie, zgodnie z którym „nie ma żadnych wątpliwości, że Żydzi są uczestnikami Bożego zbawienia, ale jak to może być możliwe bez wyraźnego wyznawania Chrystusa – jest i pozostanie niezgłębioną tajemnicą Bożą”. Podsumowując, Winnicki wskazuje na budowanie nowej religii, „ewolucyjnej doktrynalnie, z Chrystusem wystylizowanym na pacyfistycznego poczciwca, który jest zaledwie jedną z dostępnych opcji, jedną z wielu możliwych dróg do zbawienia. Religii synkretycznej w horyzoncie do jakiego zmierza”.

- „Takiej religii, na którą zapotrzebowanie polityczne było duże na Zachodzie przez jakieś 60-70 lat po II wojnie światowej. Religii globalnej wioski, świata bez granic, opowieści o dialogu zamiast przemocy, multikulturalizmu, masowej imigracji, rozmytych tożsamości. Takiego świata, który ledwo co zaistniał… a już się z hukiem wali, kończy. Zapotrzebowanie na taką religię, o ile kiedykolwiek w ogóle istniało, zresztą też”

- podkreśla.