Małgorzata Terlikowska dla Fronda.pl: Pigułka „dzień po” zabija płodność!
Nazywanie preparatów tzw. antykoncepcji awaryjnej lekami jest zupełnie nieuprawnione. Każdy lek coś leczy, a antykoncepcja jest przepisywana po to, żeby hamować i niszczyć płodność. Tymczasem płodność nie jest chorobą. To stan zdrowia. Każda choroba, w spisie chorób, ma swój kod. Nie ma natomiast kodu, który określałby płodność.