Rodzina
I to wcale nie jest żart. W jej najnowszym felietonie możemy bowiem przeczytać, że nie ratyfikując konwencji „skrzywdzimy kolejne pokolenia”, które są świadkami rodzinnej tradycji. „Chłopiec wciśnięty w ciasny pancerz fałszywej męskości, by się z tym uporać sięgnie po alkohol” – oznajmia Płatek. I choć można by polemizować z nią pokazując, że akurat alkoholizm jest chorobą niedojrzałości, a nie męskości, to lepiej zadać jej pytanie, o to, czy wie, w jakiej grupie społecznej alkoholizm rozwija się obecnie w największym tempie? Dla informacji pani Płatek są to młode (i w średnim wieku) często samotne, lub w związkach nieformalnych, za to zorientowane całkowicie na karierę kobiety. Ideał gender, który – został przez ideologów tak bardzo unieszczęśliwiony, że pije na umór, zachowując pozory.