"Gazeta Wyborcza" propaguje obrzezanie higieniczne
Wojna między Dennisem Nebus (ojciec) a Heather Hironimus (matka) o obrzezanie ich syna Chasea (rodzice nie są małżeństwem) spowodowała dość znaczne manifestacje Amerykanów: tych którzy są za obrzezaniem i tych którzy są przeciw. "Pozwólcie Chase'owi zatrzymać jego napletek!", "Nie tnijcie mu penisa!" - takie i inne hasła miała na transparentach niewielka grupka demonstrantów w Boynton Beach na Florydzie. Jej organizator Jonathan Friedman przyjechał aż z Chicago, oddalonego o 2 tys. km, i paradował w koszulce z napisem "Dzieci nigdy nie zapomną traumy". - To nie jest normalne, żeby dokonać obrzezania takiego dużego, świadomego chłopca. Nie wszyscy są przeciwko obrzezaniu, ale wszyscy są przeciwko obrzezaniu czterolatków! - wyjaśniał Friedman dziennikarzom lokalnych mediów z Miami - informuje Gazeta Wyborcza.