Słowenia broni rodziny. Referendum ws. homoślubów
Słoweński Sąd Konstytucyjny zgodził się na zorganizowanie referendum ws. legalności ślubów jednopłciowych. Parlament uchwalił takie prawo, ale na razie nie weszło ono w życie.
Kategoria
Sekcja: Lifestyle i obyczaje
Słoweński Sąd Konstytucyjny zgodził się na zorganizowanie referendum ws. legalności ślubów jednopłciowych. Parlament uchwalił takie prawo, ale na razie nie weszło ono w życie.
Kolejna popularna sieć hoteli zdecydowała się usunąć kanały pornograficzne, które były dotąd dostępne w pokojach za pośrednictwem odbiorników telewizyjnych.
W sieci można przejść quiz wiedzy o 8 latach rządów Platformy. Rzecz składa się z 21 krótkich pytań na najróżniejsze głośne i mniej znane tematy. Obraz rządów, jaki wyłania się z tych prostych kilkudziesięciu faktów, jest... zatrważający.
Katarzyna Wiśniewska z „Gazety Wyborczej” pogroziła palcem polskim biskupom obecnym na synodzie. Jej zdaniem, broniąc nauki Kościoła dotyczącej małżeństwa i rodziny, budują tylko mur między Kościołem, a tymi, którzy wymagań moralnych stawianych przez Kościół respektować nie chcą. A gdyby tak Kościół złagodził stanowisko, to wówczas stałby się bardziej ludzki, a przez to bardziej działający na rzecz rodziny. Żeby więc Kościół mógł iść z duchem czasu i nie zrażać do siebie wiernych, powinien zezwolić na komunię św. osób rozwiedzionych oraz powinien pozwolić na jakąś formę antykoncepcji w małżeństwie chrześcijańskim.
Komitet obywatelski Mama, Tata i Dzieci składa się z dziewięciu członków, pochodzących z różnych krajów UE. Polskę reprezentuje Aleksander Stępkowski z Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris. Zwraca on uwagę na to, że coraz częściej w UE pojawiają się inicjatywy, które podważają naturalną strukturę małżeństwa i rodziny, dlatego potrzebny jest sprzeciw.
Trzeba walczyć z tym paskudnym stereotypem – wołają postępowe feministki. Czas, by kobiety robiły kariery, a mężczyźni w tym czasie przejęli te wszystkie obowiązki, którymi przez szereg lat obarczone były kobiety. Dość już niańczenia dzieci i gotowania obiadów. Teraz czas na panów. W końcu jak równouprawnienie, to w obie strony. A że teoria do praktyki ma się tak samo jak pewna grzeszna czynność do miłości, to i zamiana ról, szczególnie jeśli została zaplanowana tylko przez kobietę, z pominięciem mężczyzny, może okazać się katastrofalna w skutkach. „Zrobiłam karierę, a mąż został w domu z dzieckiem. Przestał być dla mnie atrakcyjny, brakuje mi faceta...” – pisze czytelniczka popularnego portalu paretnigowego.
- Rozwiązaniem problemu obrony życia jest wykształcenie cywilizacji miłości i życia. O nią właśnie walczył całe życie Karol Wojtyła -powiedziała do uczestników krakowskiego Kongresu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia prof. Wanda Półtawska.
Tak, tak. Otóż ONZ zaapelowało do Polski, by ta zakazała okien życia. Dlaczego? Bowiem mają one naruszać prawo do wiedzy na temat własnej tożsamości biologicznej dziecka. To, że in vitro w wydaniu heterogenicznym czy z udziałem surogatek i kupowanych komórek jajowych też je narusza – to oczywiście ONZ nie przeszkadza, bo gdy chodzi o zaspokajanie zachcianek bogatych i silnych wszystkie chwyty są dozwolone. Gdy jednak rzecz idzie o ratowanie życia – wtedy trzeba koniecznie interweniować, by przypadkiem dzieci przeznaczone do mordu nie przetrwałe.
Chyba każdy był świadkiem takiej oto sytuacji – dziecko krzyczy, płacze, czasem aż się wije ze złości. Bo coś chce. Teraz. Natychmiast. Nie będzie czekać, bo nie rozumie, co to znaczy pięć minut, nie potrafi wyobrazić sobie tak abstrakcyjnych pojęć jak czas. Krzyczy, tupie i domaga się realizacji swojej zachcianki. I o ile w przypadku dziecka można takie zachowania zrzucić na karb wieku, emocjonalnej niedojrzałości, o tyle w przypadku dorosłych trudno takie miary stosować. Cierpliwość stała się towarem deficytowym.
Makabrycznego odkrycia dokonali policjanci z Michigan wezwani do wypadku drogowego. Sprawca, ginekolog przeprowadzający aborcje, miał w furgonetce pojemniki z ludzkimi częściami ciała.
Okazuje się, że można. Dowodem filmik w Internecie, który bije rekordy popularności. I nie ma znaczenia, że autorem jego jest komik. Nie ma znaczenia, że to wszystko dla żartu. Są bowiem takie sprawy, z których się nie żartuje. Tak jak ze śmierci własnego dziecka i reakcji bliskich na nią.
Każdego roku w Polsce tragedia utraty dziecka dotyka wiele rodzin. Średnio 40 tys. kobiet rocznie przeżywa poronienie, 2 tys. dzieci rodzi się martwych, kolejne 5 tys. nie dożywa swoich osiemnastych urodzin z powodu chorób i wypadków. Statystyki alarmują, że z powodu narastających zagrożeń cywilizacyjnych coraz więcej dzieci ginie w wypadkach komunikacyjnych oraz popełnia samobójstwa. Rosną również zagrożenia związane z narkotykami i alkoholem.
Szwedzcy i brytyjscy lekarze przygotowują się do operacji przeszczepienia komórek macierzystych 15 nienarodzonym dzieciom. By pozyskać komórki, zabito inne dzieci.
Poliamoria to – według Deborah Anapol – miłości i intymność z wieloma partnerami i partnerkami. „W poliamorii mniej chodzi o to, z jak wieloma osobami uprawiasz seks i/lub do ilu czujesz miłość, a bardziej o to, by pozwolić, by miłość (nie żądza) prowadziła nas ku odpowiedniej dla siebie formie związku”. Czyli wszystkie chwyty dozwolone. Teoria ta wymyślona została w zasadzie chyba tylko po to, by usprawiedliwić rozwiązły sposób życia i budowanie coraz bardziej wymyślnych struktur dla usprawiedliwienia rozpusty. Termin ten pod koniec lat 80. ukuli Morning Glory i Oberon Zellowie. „Parę tę, od 1974 roku będącą małżeństwem, po dziś dzień łączy bardzo bliska, lecz otwarta relacja, która z biegiem lat wielokrotnie zmieniała formę: funkcjonowała między innymi przez dekadę jako kohabitacyjna triada oraz jako sześcioosobowe małżeństwo grupowe, które trwało dziesięć lat i niedawno się rozeszło” – pisze Anapol.
– Obecnie nastolatki mają dostęp do bardzo silnego preparatu bez żadnej konsultacji z lekarzem – tłumaczyła w studiu Telewizji Republika Anna Kiljan z Fundacji PRO - prawo do życia.