Homoseksualizm można leczyć! - zdjęcie
25.09.15, 20:03(thinkstock.com)

Homoseksualizm można leczyć!

38

<<< OTO NAJSKUTECZNIEJSZA OCHRONA PRZED ZŁEM - ZOBACZ! >>>


Spośród wielu przyczyn powstawania tendencji homoseksualnych można wymienić następujące:

1 Zdarza się, że w okresie dojrzewania chłopiec jest wyśmiewany i odrzucany przez rówieśników z powodu swojej słabszej sprawności fizycznej, co powoduje u niego poczucie niższej wartości i odrzucenie przez środowisko. Rodzi to smutek i osamotnienie, a także brak akceptacji dla samego siebie i dla swojego ciała. Tęsknota, by być docenionym i akceptowanym przez kolegów i równocześnie gniew na siebie, niechęć do własnego ciała, które uważa się za mało atrakcyjne i niemęskie, mogą utrwalić się w postaci silnego pociągu do osób tej samej płci. U wielu tak poranionych duchowo młodych ludzi pragnienia seksualne w stosunku do wysportowanych kolegów zaczynają się pojawiać już w wieku 12-13 lat. W miarę upływu czasu może przerodzić się to w obsesyjny pociąg do silnych, wysportowanych mężczyzn.

2 Jedną z częstych przyczyn kształtowania się pragnień homoseksualnych jest nieufność wobec osób odmiennej płci na skutek zranień zadanych przez rodzica, który swoim egocentryzmem uzależniał dziecko od siebie

– był nadopiekuńczy, manipulujący, albo odwrotnie: nieobecny i niezainteresowany sprawami dziecka. Brak aprobaty, ciepła, pochwały, czułości i bliskości fizycznej ze strony ojca może spowodować u dziecka bardzo poważne zranienia, wewnętrzną pustkę, określaną jako „głód ojca”. Bywa, że młodzi ludzie zaczynają szukać pociechy w ramionach innego mężczyzny. W ten sposób może zrodzić się pociąg homoseksualny. Im wcześniej nastąpiło porzucenie przez ojca, tym prawdopodobieństwo pojawienia się zainteresowań homoseksualnych jest większe. Zdarza się również, że ostre traktowanie przez starszych braci może przyczynić się do pojawienia się pragnień homoseksualnych.

Badania dorosłych mężczyzn o skłonnościach homoseksualnych wykazują, że w powstaniu ich zaburzenia większą rolę odegrało odrzucenie przez kolegów, aniżeli niewłaściwe relacje z ojcem. U kobiet najczęstszymi zranieniami, które sprzyjają rodzeniu się zachowań homoseksualnych, jest brak miłości i akceptacji ze strony matki oraz bolesne doświadczenia ze strony ojca lub innych mężczyzn.

3 U podstaw homoseksualizmu może też leżeć bunt przeciwko Bogu i rodzicom. Zachowania homoseksualne są często odreagowaniem gniewu i często charakteryzują osoby, których jeden z rodziców był wyjątkowo surowym egocentrykiem, lub stosował prze

moc fizyczną. Czynnikiem stojącym u podstaw tendencji homoseksualnych jest egocentryczne poszukiwanie doznań seksualnych.

4Zdarza się, że w dzieciństwie ktoś zostaje zgwałcony lub wykorzystany seksualnie przez osobę dorosłą tej samej płci, w efekcie czego może pojawić się w jego przyszłym życiu zainteresowanie przeżyciami homoseksualnymi. Takie wspomnienia z dzieciństwa mogą tworzyć w człowieku fałszywe przekonanie o jego skłonnościach i powodować niechęć do samego siebie.

5Można nabyć tendencji homoseksualnych z własnej winy, na skutek np. przebywania w środowisku akceptującym postawy homoseksualne, kontaktu z pornografią i prowadzenia rozwiązłe

go stylu życia.

 Homoseksualizm jest więc najczęściej niezawinionym, ale bardzo poważnym zaburzeniem psychicznym i emocjonalnym. Dlatego konieczne jest leczenie.

Sposoby leczenia

Osoby o skłonnościach homoseksualnych trzeba traktować ze współczującą miłością, tym bardziej, że w większości przypadków dewiacyjne skłonności nabyli nie z własnej winy, lecz na skutek wpływu patologicznego środowiska, które przyczyniło się do głębokich duchowych, psychicznych i emocjonalnych zranień. Całkowite uzdrowienie z homoseksualizmu jest możliwe tylko mocą miłości samego Boga. Tylko ta jedyna Miłość może wyzwolić z dotkliwego smutku i samotności oraz dać poczucie pewności, że jest się kochanym zawsze i bezwarunkowo. Trzeba całą swoją uwagę skierować na miłość Chrystusa, a nie na swoje dewiacyjne skłonności seksualne.

Dla przyjęcia daru uzdrawiającej Miłości Boga konieczne jest, aby człowiek mający problemy z homoseksualizmem, najpierw przebaczył wszystkim ludziom, którzy swoją postawą, działaniem i złym przykładem przyczynili się do powstania w nim dewiacyjnych pragnień. Po prostu trzeba swój gniew i smutek ofiarować na modlitwie Bogu i prosić o zdolność przebaczenia wszystkim wszystkiego. To całkowite przebaczenie jest koniecznym warunkiem otwarcia serca na Boży dar uzdrowienia. Przebaczenie musi być związane z intensywnym życiem modlitwy, częstym przystępowaniem do sakramentów pokuty i Eucharystii.

Osiąganie czystości jest długim i powolnym procesem, znaczonym bolesnymi upadkami. Dlatego trzeba uzbroić się w cierpliwość. W miarę uzdrawiania duchowych i emocjonalnych ran, homoseksualne pragnienia zaczną słabnąć, aż do całkowitego zniknięcia.

Dla Chrystusa nie ma sytuacji bez wyjścia, nie ma ludzi zbyt grzesznych, brudnych i poranionych. Dlatego osoby, które uprawiają homoseksualizm mają szansę uzdrowienia pod warunkiem, że całkowicie zaufają Chrystusowi i spełnią następujące warunki:

• zaakceptują nauczanie Kościoła katolickiego na temat homoseksualizmu i zaczną prowadzić życie w czystości.

• powierzać będą każdego dnia całe swoje życie Chrystusowi poprzez modlitwę, codzienną medytację, różaniec, czytanie Pisma św., częste przystępowanie do sakramentów pokuty i Eucharystii.

• zerwą ze wszystkim, co mogłoby stymulować i prowokować popełnienie grzechu. Chodzi przede wszystkim o pozbycie się literatury homoseksualnej, kaset wideo o tej tematyce, zerwanie kontaktów ze środowiskiem praktykujących gejów. Unikanie kawiarni, łaźni, kin, pubów – słowem – miejsc, do których uczęszczają homoseksualiści.

• starać się będą jak najwięcej przebywać w środowisku heteroseksualnych kobiet i mężczyzn. Dlatego trzeba znaleźć sobie wspólnotę ludzi wierzących i modlących się. Najlepiej którąś z grup modlitewnych w swojej parafii. Bardzo ważne jest zawieranie i podtrzymywanie czystych przyjaźni z członkami tej wspólnoty. To bardzo pomaga w zachowaniu cnoty czystości.

Uzdrowienie z homoseksualizmu i reorientacja na reakcje heteroseksualne jest możliwa wtedy, gdy dokona się duchowe nawrócenie, polegające na pełnym zawierzeniu Chrystusowi, podjęciu trudu pójścia razem z Nim przez życie. Nie oznacza to wcale, że walczący ze swoimi dewiacjami seksualnymi w sposób natychmiastowy odzyska dojrzałość osobową. Na całkowite uzdrowienie konieczny jest czas przejścia przez okres silnych pokus, które będą przezwyciężane mocą intensywnej modlitwy i całkowitego zaufania miłości Jezusa. Tylko wtedy Jezus mocą swojej miłości będzie uzdrawiał poranione uczucia, emocje i całą sferę psychiczną człowieka.

Jeżeli ktoś traci wiarę w uzdrowieńczą moc Jezusa, staje się podatny na działanie propagandy aktywnych środowisk homoseksualnych, jakoby homoseksualizm był wrodzoną skłonnością i naturalną seksualną „alternatywą”.

Z relacji amerykańskich duszpasterzy opiekujących się homoseksualistami dowiadujemy się, że wielu z nich potrafi prowadzić życie w czystości. Pokusy udaje im się przezwyciężać dzięki modlitwie, codziennej Eucharystii i częstej spowiedzi.

Jan Paweł II pisze: W zbawczym krzyżu Chrystusa, w darze Ducha Świętego, w sakramentach, które wypływają z przebitego boku Odkupiciela (por. J 19,34), wierzący znajduje źródło łaski i mocy, by zachowywać zawsze, nawet wśród najpoważniejszych trudności, święte prawo Boże (Encyklika Veritatis splendor, nr 103).

W Katechizmie Kościoła katolickiego czytamy: Znaczna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Osoby takie nie wybierają swej kondycji homoseksualnej; dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie. Powinno się traktować je z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełnienia woli Bożej w swoim życiu i – jeśli są chrześcijanami – do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji (2358). Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one – stopniowo i zdecydowanie – do doskonałości chrześcijańskiej (2359).

ks. Mieczysław Piotrowski TChr, Miłujcie się!

Komentarze (38):

anonim2015.09.25 20:26
Miłujcie się, ale bez przesady?
anonim2015.09.25 20:28
Pomóc można tylko tym, którzy uznają swoją chorobę [błąd]. Uznanie swego błędu, świadczy o dystansie do siebie - jest tez łaską, chroni przed pychą. Uniżenie szczere, z serca, z miłości do Chrystusa, a nie z pychy - tylko dzięki łasce Pana. Wzywać Chrystusa, miłować Go - to się wyzdrowieje. Ale ludzi bezczelnych, zatwardziałych i niereformowalnych, unikać. Kto miłuje Chrystusa, jest zdrowy.
anonim2015.09.25 20:40
przede wszystkim Pismo Święte w Nowym Testamencie mówi że to zboczenie
anonim2015.09.25 20:42
Tak. Chrystus leczy z grzechu, a wszystkie choroby, nawet te cielesne [tu mamy do czynienia, nie tylko z warstwą materialna, ale i duchową}, są karą za grzech - automatyczną - czyli skutkiem grzechu. Wynikają z natury grzechu. Homoseksualizm, to nie grypa. To choroba duszy. Wina jednak jest zawsze osobista i zależy od danego przypadku. Są też chorzy cierpiący nie ze swej winy [różne choroby]. Jednym słowem: grzesznik, który nie chce się nawrócić, nie może być oczyszczonym - tak jest z zatwardziałymi homoseksualistami.
anonim2015.09.25 20:46
Trwanie w grzechu, to choroba duszy. Grzech jest jak trąd. Bez spowiedzi, szczerego żalu i Komunii, człowiek rozpadnie się na kawałki.
anonim2015.09.25 22:24
Nie, nie można. Kto nie wierzy, niech spróbuje się podniecić, myśląc o osobie tej samej płci. Gwarantuję, że u osób hetero nawet jeśli się uda, to nie będzie tak samo, jak w przypadku osób płci przeciwnej. Jeżeli się uda i będzie podobnie, albo i lepiej - mam złe wieści :P A na serio, to nie , nie da się, co zostało potwierdzone przez wielu uznanych specjalistów w dziedzinach psychologii i seksuologii. Co więcej, tzw. "terapie konwersyjne" bardziej przypominają tortury niż terapię. Znany jest przypadek nastoletniego chłopca, któremu podczas rzekomej "terapii" m.in pokazywano filmy porno (chłopcu! i to w dodatku musiał je oglądać przy obcych, co jest okropnym poniżeniem) i w trakcie scen seksu gejowskiego kłuto go w ręce lub kładziono mu na dłonie kostki lodu. Po zakończeniu tej makabry chłopak nie mógł przytulić własnego ojca, taki miał bałagan w psychice. Jeżeli ktoś rzeczywiście woli gotować innym piekło, niż pogodzić się z tym, że ludzie są różni w imię własnych, źle pojętych wolności i przekonań, to powinien poważnie zastanowić się nad swoim życiem.
anonim2015.09.25 22:31
Ostatni akapit mówi o tym, że jednak nie da się wyleczyć homoseksualizmu i zamienić geja w hetero, po prostu każe się tym ludziom żyć "w czystości", zatem bez prawa do związku i miłości, mają być samotni, bo to co jest w nich tak gleb oko zakorzenione, i nie da się wyleczyć, jest grzechem. Ciekawe, w jaki sposób skrzywdzone zostały homoseksualne zwierzęta, bo jest ich staly procent pośród wielu gatunków zwierząt...
anonim2015.09.25 22:31
PS: Różnica między "leczeniem" homoseksualizmu, a terapiami o potwierdzonej skuteczności polega na tym, że w tych drugich wykorzystywane metody są zgodne z etyką, można je wykorzystać u ludzi różnych wyznań i - co najważniejsze! - mają udowodnioną skuteczność.
anonim2015.09.25 22:42
Bóg zawsze odpuszcza grzech, jeżeli ktoś szczerze się nawraca, ale złe skłonności, poza wypadkiem cudownego uleczenia jednorazowego, nie od razu muszą ustąpić. Siłę daje Komunia, we wszystkim. Nie na zasadzie kapsułki, leku, ale przez obecność w sakramencie Trój-jedynego Boga, przy Którym szatan jest marnym pyłem. Chrystus, gładzi grzech, Miłość uodparnia na grzech. Człowiek ma skłonności do zła do śmierci - pożądliwość. Kiedy włada ona ciałem, zamiast rozumu, [a rozum bez Miłości jest nic nie warty - słaby], dochodzi do tragedii. Choć nie wszyscy w jednakowym stopniu mają wpływ na poziom miłości w swoim życiu, to efekty jej braku działają i tak. Dlatego Chrystus mówi: "Przejdźmy przez to razem". Bóg jest Miłością. Nie chodzi o odrzucanie całkowite wizyt u psychologa czy psychiatry, z zasady - było by to głupotą, bo nie wiesz, czy czasami i Bóg by tego ci nie zalecił - jednocześnie, Bóg wymaga bezgranicznego zaufania. Homoseksualizm jest wynikiem braku miłości i dodatkowo działania szatana. Nie pokonasz szatana kapsułkami. Homoseksualizm, to zawsze sprawka, lub efekt działania szatana w życiu danej osoby i całych narodów. Grzechy tego typu, tak jak i nierząd sakralny, tyczący kultu bożków pogańskich, jest już potępiany w Starym Testamencie. Ten obrzydliwy kult obcych bożków, miał już zapewne wówczas piekielnych patronów, a oni nie umierają jak ludzie. Homoseksualizm jest wynaturzeniem i grzechem ciężkim. I szatan o tym wie. On celowo czyni zło. Zna mechanizmy upadku i słabe strony człowieka. Ale nie rozumie Miłości, nie czuje jej. Można by dyskutować o ciężarze poszczególnych, że tak powiem, grzesznych aktów zboczenia [homoseksualizmu], ale to już Bóg sądzi. Zawsze jednak jest to grzech, bo grzech jest zawsze grzechem. Od osądu win poszczególnych osób, jednak nie ja jestem, tylko Pan. Nie ma miłości poza Bogiem. Nie oznacza to, że każdy homoseksualista jest złym człowiekiem z natury, ale jest w sferze seksualnej chory, wypaczony, uszkodzony. Niestety, czasami homoseksualista jest już bardzo złym człowiekiem, kiedy największym jego grzechem, nie jest może sam "czyn seksualny" [w ", bo zboczenie], ale bezbożność i zatwardziałość celowa i w pełni świadoma, o ile rzeczywiście w takim stanie ten człowiek jest. Bożkiem jego jest homoseksualizm, wiec odrzuca dla niego Boga. Kim rządzi tylko bezmyślny popęd, kto nie ma żalu, jest wówczas bardzo łatwy dla szatana - słaby. Szatan pracuje nad człowiekiem nieraz bardzo długo. Dlatego człowiek bez Boga, nie wyrwie się z tego w pełni. Sodomia i homoseksualizm, to córki rozpusty w sferze seksualnej, która to rozpusta, także prowadzi do piekła, jeżeli ktoś się nie nawraca. Bóg nikogo nie zaszczuwa. Ludzie sami ponoszą konsekwencje swoich złych wyborów. Kiedy homoseksualista upodoba sobie w tym, co robi i nie żałuje - nic go nawet nie gryzie [sumienie], to jest pod wpływem szatana. To nie jest tylko rodzaj choroby psychicznej. Są różne choroby psychiczne. W niektórych przypadkach np; schizofrenii, pomagają leki, ale rzadko choroba się cofa. Dla przykładu; kastrowanie chemiczne pedofilów, ogranicza skutki ich działań, ale czy naprawdę leczy ich skłonności? Tu jest nie tylko sfera cielesna, ale sfera duchowa, nie raz, rozwarstwiona od dzieciństwa. Czym innym jest mechaniczne uszkodzenie głowy, a czym innym złe grzeszne nawyki. Człowiek oswaja się ze złem jeżeli zaufa kłamstwu i niestety, staje się to z czasem czymś normalnym. Oczywiście każdy ma wolną wolę. Ale tylko Chrystus gładzi grzech i On rozstrzyga winę. Jeżeli ktoś odrzuca Boga celowo, skoro ktoś nie chce widzieć tego, co dobre, to mówi, że to złe. Przykre, ale prawdziwe. Tak funkcjonuje mechanizm bożka. Szatan ma możliwość destrukcyjnego oddziaływania na psychikę. Słowa można poodwracać. Można powiedzieć, że homoseksualizm jest dobry, ale u Boga tak nie ma. Bóg nie podlega zmianom. Homoseksualizm jest złem, jest grzechem.
anonim2015.09.25 22:56
evan82 - ale wiesz, że istnieją ludzie aseksualni homoromantyczni? Po polsku: nie chcą seksu, tylko randek, przytulania, i innych takich z osobami tej samej płci. I co teraz?
anonim2015.09.25 23:06
Jest za późno, by dyskutować o różnicach [przez zależności dobre/lub złe w odniesieniu do, osoby, bądź [/] ...rzeczy* [* - wypaczenie], w miłości bożej, braterskiej, rodzicielskiej, małżeńskiej lub innej.
anonim2015.09.25 23:09
Wystarczy poczytać świadectwa homoseksualistów, których Chrystus wyleczył. Za bardzo wierzycie w kult nauki. Nauka bez Boga, jest niczym.
anonim2015.09.25 23:23
To co dobre, blokuje szatan, to co złe, blokuje Bóg. Człowiek ma wolna wolę. A Słowo, ma moc sprawczą. Rozstrzyga Słowo.
anonim2015.09.25 23:41
Wiara w Boga, wpływa jednak na twój nawias.
anonim2015.09.26 10:08
Dzięki, bardzo dobry tekst.
anonim2015.09.26 11:15
@Evan82 Pomijasz kompletnie aspekt emocjonalny homoseksualizmu, sprowadzając go tylko do prostych pobudek fizjologicznych. Choć muszę przyznać, że na tym portalu jest to na porządku dziennym
anonim2015.09.26 13:01
Emocje? Wypaczony i zgniły ślepy popęd seksualny i hedonizm posunięty do ostateczności, rządzi tak naprawdę homoseksualistami. Związki homoseksualne nie trwają na ogół dłużej niż 2 lata, a w międzyczasie, na boku, każdy gej ma dodatkowo kupę kochanków. Niszczą ich żylaki odbytu, AIDS, choroby weneryczne. To jest zwyczajne zboczenie i rozpasanie i tyle. Wystarczy poczytać raporty i najlepsze jest to, że nie wcale Kościelne. Każdy z każdym i jeszcze obrzydliwość. Dno kompletne i tyle. I nie ma co pisać, że homoseksualizm jest nieodwracalny. Lansowanie zachowań zboczonych i złych przez organizacje gejowskie, nie zmieni faktu, że homoseksualizm jest zboczeniem. Lansowanie zachowań homoseksualnych jest złe. Jest homoseksualizm nabyty, nabyte zachowania seksualne. Są takie przypadki dewiacji w których ludzi podniecają nawet przedmioty, np; takie jak talerz czy krzesło. Wbrew pozorom, homoseksualista tak traktuje partnera - jak przedmiot. Bo nie ma miłości seksualnej, bez płodności i rodziny. Nie ma miłości poza Bogiem. Oczywiście i kobiety i mężczyźni normalni, też nie raz traktują się przedmiotowo w sferze seksualnej, ale to jest jednak co innego, inny pułap, choć też to jest złe. Miłość bratnia np, między jakimiś dwoma mężczyznami [bratnia wielka przyjaźń], nie jest miłością na tle seksualnym, jeżeli jest, to jest to zboczenie, bo miarą miłości na tle seksualnym jest możliwość spłodzenia potomstwa, a nie subiektywne uczucie - zboczone. Nie ma niczego nieodwracalnego dla Chrystusa. Niektórzy ludzie, po prostu nie chcą się zmieniać.
anonim2015.09.26 13:09
ks. Mieczysław Piotrowski jest seksuologiem? albo jakimkolwiek autorytetem w dziedzinie seksuologii? @Max49: "Przez takie bzdury świat stracił geniusza. Może najpierw księża powinni wypróbować to na sobie?" Piąteczka dla Ciebie. W toku edukacji mówi się o tym, że Turing miał kluczowy udział w rozpracowaniu Enigmy i uznaje się go za ojca komputerów i informatyki, jednak mało ludzi wie, że był jedną z wielu ofiar tzw. "leczenia" homoseksualizmu. Historia Turinga jest bardzo dosadnym dowodem na to, że pomysły "leczenia" homoseksualistów, są nieskuteczne i najczęściej kończą się źle dla osoby leczonej. (tutaj pozwolę sobie wspomnieć, że leczenie homoseksualizmu nie jest uznawane przez psychiatrów i seksuologów, a w USA zostało prawnie zabronione, zgodnie z zasadą "przede wszystkim nie szkodzić") Turing zgłosił policji, że włamano się do jego domu. W toku śledztwa ujawnił on policjantom, że jest homoseksualistą, przez co wytoczono mu proces o naruszenie "moralności publicznej". Sąd uznał go za winnego jednak "w uznaniu zasług" dostał wybór, albo pójdzie do więzienia, albo podda się terapii. Alan Turing wybrał terapie. Polegała na jednoczesnym podawaniu dużych dawek hormonów (chemiczna kastracja) i sesjach z psychoterapeutą, który mówił mu, że homoseksualizm jest zły (tacy "terapeuci" doskonale odnaleźliby się na frondzie). Na skutek leczenia 7 czerwca 1954 roku popełnił samobójstwo poprzez zjedzenie jabłka, do którego wcześniej wstrzyknął truciznę.
anonim2015.09.26 13:33
Turing był ofiarą kultu nauki.
anonim2015.09.26 13:49
Czy prosił Boga o pomoc? Miłość bliźniego nie polega na utwierdzaniu go w błędzie w myśl zasady; "jest mi go żal, bo oni na niego plują, to niech sobie odpuści i ulży" - to jest fałszywe pojecie miłości. Zło jest złem. Turinga zabił jego homoseksualizm. Jeżeli nie bezpośrednio, to w wyniku zboczenia miał problemy. Nie wolno popierać postawy zaszczuwania homoseksualistów, bo nie ma akceptacji dla zła. Ale nie ma też zezwolenia u Boga na homoseksualizm. Wiec kto lansuje homoseksualizm jako coś dobrego i normalnego, czyni wielkie zło i karę poniesie, jak nie za życia, to po śmierci. Z oczywistych powodów rozumiem, że do osoby niewierzącej, to nie trafi, ale niczego to nie zmienia. Przykład Turinga nie jest na miejscu, bo Turing został zaszczuty nie przez Boga, ale przez diabła.
anonim2015.09.26 14:05
Stoją ponad nauką ziemską, ponad twoim jadem, bo Bóg stoi ponad wszystkim. Nie oceniaj ludzi których nie znasz. Tak się składa, że nie jestem gejem i masz teraz problem, bo widzę jak naprawdę się odnosisz do tych, którzy nimi są.
anonim2015.09.26 14:10
@Evan Staram się to skonfrontować z moją ciotką, która to jest właśnie homoseksualna i jest niezwykle inteligentną i empatyczną osobą. nie bardo się pokrywa z Twoim opisem "wypaczonego popędu seksualnego" czy "partnerami na boku". Tutaj kłania się kolejna pomijana kwestia - kobiety też bywają homoseksualne. One też mają żylaki odbytu? Tego typu wypowiedzi jasno pokazują jaki obraz co poniektórym się kształtuje: Dwóch chłopów, którzy nie myslą o niczym innym jak o wpychaniu sobie nawzajem tam gdzie nie wypada. Dość mocno krzywdzący stereotyp (podobnie jak ksiądz pedofil). Natomiast Twoje określenie tego co jest złe a co jest dobre nie jest wartością uniwersalną, wbrew temu co chcesz nam przekazac (ale to już rozmowa na kompletnie inny temat)
anonim2015.09.26 14:11
A szczególnie do tych, którzy nimi nie są. Skoro nienawidzisz normalności, to jest to chore.
anonim2015.09.26 14:17
Artykuł i dane dotyczyły męskich homoseksualistów. Nie pisałem o twojej ciotce i nawet proszę byś mnie nie informował o jej życiu seksualnym, bo to jest jej sprawa, a nie moja. Jeżeli odnosisz wszystko co napisałem, do konkretnych osób, to wybacz, ale na jakim poziomie my mamy rozmawiać? Pisałem o konkretnych przypadkach: Bóg ich rozsadzi, więc nie kłam, że się nabijam z homoseksualistów.
anonim2015.09.26 14:33
@Evan "Emocje? Wypaczony i zgniły ślepy popęd seksualny i hedonizm posunięty do ostateczności, rządzi tak naprawdę homoseksualistami. Związki homoseksualne nie trwają na ogół dłużej niż 2 lata, a w międzyczasie, na boku, każdy gej ma dodatkowo kupę kochanków. Niszczą ich żylaki odbytu, AIDS, choroby weneryczne. To jest zwyczajne zboczenie i rozpasanie i tyle." Ja się odnoszę do tego cytatu, warto jednak starać się wyglądać nieco dalej niż na utarte schematy, stereotypy czy wpojony obraz. Jeśli Bóg ich będzie sądził to niech tak będzie - ale w związku z tym zostawmy to jemu. On będzie wiedział jakie były ich pobudki i intencje, będzie znał ich powody.
anonim2015.09.26 15:00
Cyt"Bóg nie jest żadnym argumentem w dyskusji, choć widać, że ty masz zakusy, aby za pomocą boga stosować zamordyzm światopoglądowy, gdzie chciałbyś zakazywać wszystkim wszystkiego co jest niezgodne z twoją wyimaginowaną wizją boga, nie zważając na to, że są ateiści oraz wierzący z inną wizją niż twoja". Argumentem Bóg nie jest, tylko Bogiem. Tak. Homoseksualizm jeżeli podnosi głowę w sposób zuchwały, trzeba piętnować. Wizje wyimaginowane, może mieć człowiek upojony własną pychą. Równie dobrze można to zarzucić tobie: "zamordyzm światopoglądowy" - tłoczenie na siłę tego, co nawet w przyrodzie jest nienormalne. Cyt";Ideologicznie niewiele się różnisz od zbrodniarzy prześladujących ludzkość." Zasadniczo się różnię - oni nie budowali na Bogu, a skoro skrajni islamiści budują, jak twierdzą, to mordują, bo budują na bożku. I zrozum borg, że nie jesteś pępkiem świata. Twoje idee nie trafią do wszystkich, choćbyś nie wiem jak się tu starał. Na tym polega to, co się tu dzieje. Jedni pójdą za kłamstwem, a inni za prawdą i tyle. Co do małżeństw homoseksualnych, to nie bądź taki pewien, czy tak szybko to zostanie w Polsce wprowadzone. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Amen!
anonim2015.09.26 17:14
Świetny artykuł. Trzeba skopiować i rozpowszechniać. Już od jakiegoś czasu mówiło się o chorobie, ale nie pokazano prawdziwych przyczyn, a zatem i właściwego leczenia. Teraz jest komplet. Super.
anonim2015.09.26 23:00
Piekny i wartosciowy artykul. Wszytsko jest prawda. Sama jestem hetero, choc znalam srodowisko homoseksualne przed nawroceniem. Z reszta co by wiele nie mowic, sama mialam wiele zranien. Wiem, ze uleczenie zranien z dziecinstwa jest niezwykle trudne. Wybaczenie jest niezwykle ważne... Ale rany uleczyć ciężko. : ( Prosze Jezu za osoby homoseksualne, aby sie nawrocily i oby byly zdolne do zalozenia rodzin z osobami innej płci. Amen.
anonim2015.09.27 8:57
W wieku 11-12 lat, kiedy zacząłem być świadomy innego działania moich genitaliów zauważyłem, że mój pociąg nie jest ukierunkowany na osoby przeciwnej płci. Po paru tygodniach, jak się dowiedziałem w internecie o nienawiści w stronę osób homo, braku akceptacji, sposobach leczenia wiedziałem, że moje życie nie będzie łatwe. Płakałem kilka dni zamknięty w sobie. Nie chciałem nikomu mówić, już się dowiedziałem co mnie czeka. Jedynym przyjacielem był Bóg. Odciąłem się od świata homo, powstrzymywałem się przed brudnymi myślami, modliłem się gorliwie, chodziłem co niedziela z rodzicami do Kościoła, co miesiąc spowiedź. I wiecie co? To był najbardziej zmarnowany czas z mojego życia. W końcu zrozumiałem, że moje modlitwy nie mają wpływu na moje życie, stopniowo pokonywałem w sobie zaszczepiony przez rodzinę strach przed byciem niewiernym. Teraz wyprowadziłem się od rodziny, studiuję, żyję tak jak chcę. To jest najszczęśliwszy moment mojego życia i jestem zażenowany kiedy ktoś mi wmawia, że jestem chory. Ludzie - dajcie żyć, jest mi dobrze tak jak jest. Po co leczyć, marnować na to czas, zdrowie psychiczne, robić z tego problem? Dla widzimisię innych osób?
anonim2015.09.27 14:41
@MrTea - Twoje osobiste życie seksualne? Wyciągasz je na forum, to masz odpowiedzi: Kto szydzi z wiary, powinien na tym forum obchodzić także moderatorów. To nie jest forum dla propagowania wojujących gejów, a skoro jest, jak widać, po poziomie akceptacji moderatorów na wpisy gejowskich rozbestwionych libertynów, to ja dziękuję. Za szyderców nie powinno się modlić. Skoro jesteś zboczony MrTea, tak, bo nawet już nie widzisz, że to złe, to twoja sprawa. Piszesz dla pieniędzy? - to samo. Nikt nie powinien łazić, tak jak go Bóg stworzył po ulicy, lub w ubraniu i nawoływać do choroby psychicznej. No chyba, że jest psychicznie chory - konsensus? Chcesz demokracji - to działa w dwie strony. Nie paradujcie po ulicach i nie deprawujcie dzieci. Czy psychiczny pojmie? Gdzie jest państwo? Jest już psychiczne. A zaraz chory psychicznie nazywie wierzących chorymi. Zawsze byli homoseksualiści w historii świata, ale ci co łażą w paradach po ulicach, to zwykłe płytkie prymitywy i degeneraci skrajni. I cytat borg, choć pasuje raczej; "grób": "Swoją wiarę i swoje wymysły nt. temat możesz jedynie stosować w swoim życiu i jeśli masz to wobec swoich nieletnich dzieci. Tylko i wyłącznie. Mnie twoja wiara interesuje tyle co zeszłoroczny śnieg." Zabawne, co ja mogę... Stosuję we wspólnocie KK, do której ty się na chama wdzierasz. Zajmij się lepiej swoją surogatką, jeżeli cię na nią stać, a jeżeli to cię obraża, to nie właź pierwszy na teren obcy. Śmierdzisz siarką. Wymagasz, to wymagaj i od siebie borg. Mnie też nie interesuje twoje zboczenie i nie lansuj mi czegoś obrzydliwego. Chcesz nad sobą pracować - dobrze, nie chcesz, to twoja sprawa - wówczas odpadasz, to nie wchodź na nie swój teren - KK. A homoseksualiści rodzin nie będą mieli nigdy. Dwie te same płcie i dziecko? Sami doprowadzicie do homocaustu, sami geje. Czytajcie dalej borga; "Bóg nie jest żadnym argumentem w dyskusji, choć widać, że ty masz zakusy, aby za pomocą boga stosować zamordyzm światopoglądowy," Zamordyzm światopoglądowy to stosują: ty i liberałowie i lewacy wykorzystujący najbardziej prymitywnych gejów w paradach gejowskich. Tak prymitywnych, bo nic do tych ludzi nie dotrze. Oni uważają, że są bez winy i są tylko atakowani. Nie ma z nimi dyskusji - i tak widocznie być powinno. Sami są zindoktrynowani. Takich jest najłatwiej ogłupić - niewiele już im trzeba. Zabraniać takich parad. Paradowanie po ulicy i żądanie od wszystkich akceptacji swojego zboczenia, to tylko dowód, na nieumiejętność poradzenia sobie ze swoim problemem. To jest właśnie dowód niedojrzałości emocjonalnej, rozbestwienia i braku kontroli nad sobą. Co mówi psychologia? [nie nazigejowska chora psychologia] - Pogodzony naprawdę ze swym zboczeniem gej, [uznający swe zboczenie], nigdy nie wyjdzie się afiszować na ulicę. KK, Bóg, pomaga takim osobom. Są też tacy, którzy żyją jak chcą, ale nie potrzebne im afisze i tyle. Sam czytałem wypowiedzi takich ludzi. Cyt borg"...gdzie chciałbyś zakazywać wszystkim wszystkiego co jest niezgodne z twoją wyimaginowaną wizją boga, nie zważając na to, że są ateiści oraz wierzący z inną wizją niż twoja. Ideologicznie niewiele się różnisz od zbrodniarzy prześladujących ludzkość". - piszesz o sobie borg, bo zjesz to z powrotem, połkniesz i wycofasz się rakiem, bo ciskasz oszczerstwo, a Bóg jest świadkiem! Wszystko jest odnotowane. A teraz słuchaj borg - twoja wizja Boga jest jakaś? Taka, że Go nie ma? Więc jaki jest - rogaty? Osobista, czy wspólnotowa? Jaka wspólnota? Już odpowiedziałeś. Ale skoro Go nie ma, to musisz uszanować tych, którzy mówią, że jest Bóg. Nie przekraczajcie granicy, nie paradujcie po ulicach, to nie będzie problemu. Inni nie paradują. Pielgrzymki, gdybyś chciał się przyczepić, nie organizuje się w celu manifestowania wiary na siłę. Podażą się do celu, do Boga. Gryzie cię to? A to nie to samo, co nachalny marsz gejowski. I nie pisz że robię ci reklamę, bo polskich aktywistów gejowskich - pyłek. Ale i to jest za dużo. A oceny przekupionych profesorów doktorów-bambuko, że homoseksualizm jest normalny - ciężka odmiana choroby psychicznej przed chwilą wymienionych. Złoto, także pewnie robi swoje. Spali ich do kości.
anonim2015.09.27 14:55
2Sm 23 Ostatnie słowa Dawida 6 Ludzie źli są jak ciernie precz wyrzucane, których się ręką nie bierze. 7 Kto zaś je musi dotknąć, chwyta za żelazo lub drzewce dzidy. I w ogniu doszczętnie się spalają...» +++++++++++++++++++++++++++++++ Biblia Tysiąclecia Imprimatur.
anonim2015.09.27 20:47
Gdzie wyciągam moje osobiste życie seksualne? Przedstawiam tylko historię, która jest wycinkiem mojego życia. W jaki sposób szydzę z religii? Opisałem tylko mój stosunek do religii, niczyjej innej nie atakuje. Dlaczego to jest złe? Kto łazi nago po ulicy? Kto nawołuje do choroby psychicznej? Wybierasz najbardziej widoczne osoby ze społeczeństwa i traktujesz je jako całość. To bardzo nieładnie z Twojej strony. Nigdzie nie nazwałem wierzących chorymi. Wydaje mi się, że żyjesz w swojej rzeczywistości i naginasz to co napisałem pod Twoje odpowiedzi, jak w krzywym zwierciadle. Obrażasz mnie pisząc, że chodzę nago po paradach, że nawołuję do choroby. Kompletny brak szacunku do drugiego człowieka
anonim2015.09.27 20:47
Gdzie wyciągam moje osobiste życie seksualne? Przedstawiam tylko historię, która jest wycinkiem mojego życia. W jaki sposób szydzę z religii? Opisałem tylko mój stosunek do religii, niczyjej innej nie atakuje. Dlaczego to jest złe? Kto łazi nago po ulicy? Kto nawołuje do choroby psychicznej? Wybierasz najbardziej widoczne osoby ze społeczeństwa i traktujesz je jako całość. To bardzo nieładnie z Twojej strony. Nigdzie nie nazwałem wierzących chorymi. Wydaje mi się, że żyjesz w swojej rzeczywistości i naginasz to co napisałem pod Twoje odpowiedzi, jak w krzywym zwierciadle. Obrażasz mnie pisząc, że chodzę nago po paradach, że nawołuję do choroby. Kompletny brak szacunku do drugiego człowieka
anonim2015.09.28 8:55
borg, źle robisz, że go obrażasz. Dajesz mu tylko paliwo do np. nazwania Cię złym człowiekiem. Evan - chciałbym, żebyś odpowiedział na moje pytania, a nie skupiał się na inwektywach post wyżej.
anonim2015.09.28 15:09
borg, sam zachowujesz się jak fanatyk.
anonim2015.09.28 15:59
Oceniasz go, opisujesz jaki jest bez pokrycia. Ja chcę na konkretnych pytaniach udowodnić, że jest w błędzie. Ty włączasz się do rozmowy i obrzucasz go błotem, twoje opinie nie są nawet w jego stronę skierowane - szkalujesz go. Napisałeś, że widoczna jest jego niezdolność do merytorycznej dyskusji. Ja jej nie widzę. Widać bardzo dużo emocji w Twoich słowach. W połączeniu z nieprzedstawieniem argumentów sprawiasz wrażenie fanatyka. Ależ krytykuj mój sposób rozmowy, byleby konstruktywnie. Rozmowa przecież polega na różnicy zdań.
anonim2015.09.28 16:52
Co nie zmienia faktu, że się włączyłeś do rozmowy. Każdy człowiek ma zdolność do oceny, to nie jest konkurs piosenki albo jedzenia, gdzie trzeba jurorów. Niech każdy ją sobie wyrobi na podstawie rzeczowych argumentów, a nie poprzez pouczanie evana co robi źle i jaki to on nie jest. Emocje są, kiedy mówisz, że z jego postów wylewa się głupota, gdy piszesz, że ludzie mają go za idiotę. Określenia "katoprawackie fantazje", "możesz sobie obrażać i tupać nóżkami", "fanatyk religijny". Tu nie ma żadnych argumentów, to jest właśnie krytyka bez argumentacji o której piszesz. Skoro mój styl wypowiedzi Ciebie nie interesuje to nie pisz, że robisz mi łaskę nie krytykując go.
anonim2015.09.28 19:35
Ocena nie jest rzeczowa. Rzeczowe jest jej uzasadnienie, którego brak