„Dziś razem z Melanią dołączamy do katolików i ludzi miłujących wolność na całym świecie w upamiętnieniu nieśmiertelnego dziedzictwa […] człowieka głębokiej wiary, lwa wolności i jednego z najbardziej zagorzałych obrońców godności ludzkiej w historii” – czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez Biały Dom w rocznicę śmierci papieża.
Trump przypomniał również młodość Karola Wojtyły, naznaczoną doświadczeniem II wojny światowej. „Jako młody człowiek, podczas barbarzyńskiej nazistowskiej okupacji Polski, przyszły święty ukształtował niezłomne sumienie oparte o świętość, cnotę i odwagę moralną” – podkreślił. W jego ocenie późniejsza działalność papieża była „niestrudzonym świadectwem nadziei”, które docierało do ludzi na całym świecie.
Szczególne miejsce w jego wystąpieniu zajęła rola Jana Pawła II w przemianach politycznych końca XX wieku. Prezydent USA zaznaczył, że papież „zapoczątkował rewolucję moralną i duchową, która doprowadziła do klęski sowieckiego komunizmu i uwolnienia zniewolonych narodów Europy”. W tym kontekście przywołano także historyczną pielgrzymkę do Polski w 1979 roku.
Trump odniósł się również do współczesności, wskazując na potrzebę odnowy duchowej. „Amerykanie tęsknią za Bogiem […] w odpowiedzi na kulturę, która przez zbyt długi czas była opróżniana” – zaznaczył, wyrażając uznanie dla „milionów młodych Amerykanów”, którzy – jak ocenił – stają się liderami duchowego przebudzenia.
Kulminacją przesłania było wezwanie skierowane bezpośrednio do obywateli USA: „W tym Wielkim Tygodniu i w okresie Wielkanocy zachęcam każdego Amerykanina do pielęgnowania pamięci o papieżu, świętym Janie Pawle II, dla przyszłych pokoleń”. Jak dodał, pamięć o jego dziedzictwie przypomina, że „aby być wielkim narodem, nigdy nie możemy porzucić naszej wiary w Boga, miłości do ojczyzny i oddania na rzecz wolności”.
