Wiadomości
- To, że jest wydawana gazeta, której redaktorem naczelnym jest poseł Ruchu Poparcia, nie znaczy, że ta gazeta jest gazetą Ruchu Palikota - mówił szef ugrupowania w radiu. Palikot dodał, że jego partia „szanuje niezależność gazet”. - Przecież ja nie będę się wtrącał w to, co tam jest wpisane. Moje komentarze są zupełnie inne. Taka jest cena demokracji - stwierdził poseł. Oczywiście Palikot, lekko przerażony atakiem na swoją osobę „Gazety Wyborczej”, odciął się od szturmu pisemka Kotlińskiego na Monikę Olejnik. Określił atak naczelnego „Faktów i Mitów” na rodzinę dziennikarki jako „skandal”. Jednak poseł i tak bronił Kotlińskiego. - W ogóle jest taki paradoks dyskutowania na ten temat. Opluwają nas i chcą nas okleić etykietą Piotrowskiego - mówił Palikot. Zasugerował, że nie wierzy informacjom „Rzeczpospolitej”, która podała, że w gazecie Kotlińskiego swoje teksty publikuje Piotrowski. - Nie ma na to żadnych dowodów - podkreślił polityk i dodał, że zdaje sobie sprawę, iż Kotliński jest