Rozwiązanie konkursu fotograficznego pt. "Drewniany kościół w obiektywie"
Udało się wyłonić pięciu zwycięzców konkursu fotograficznego pt. "Drewniany kościół w obiektywie". Poniżej 5 zdjęć, które uznaliśmy za zwycięskie!
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Udało się wyłonić pięciu zwycięzców konkursu fotograficznego pt. "Drewniany kościół w obiektywie". Poniżej 5 zdjęć, które uznaliśmy za zwycięskie!
„W sprawie miękkich narkotyków powinni mieć prawo publicznego zabrania głosu ludzie chorzy na raka. Zdrowi nie rozumieją, co to znaczy, że ‘boli wszystko’ ani nie potrafią wyobrazić sobie tego metafizycznego lęku towarzyszącego tej chorobie. Jeśli jakieś zioło leczy, uśmierza ból i oswaja lęki to powinno się go używać w pewnych sytuacjach zamiast chemii, która zdziera włosy, upokarza i przybliża wyczerpanie organizmu, bo przecież nie zdrowie. Argument o możliwym uzależnieniu jest w tym przypadku śmieszny” - czytamy na blogu lewicowego polityka.
- Telewizja i książki to dodatek bardzo znany, huczny i rozreklamowany, ale jednak tylko dodatek - mówi Cejrowski. Znany podróżnik większość czasu i energii poświęca swoim interesom, tak jak jego ojciec i dziadek.
Ryszard Czarnecki, europoseł PiS, w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” komentuje wypowiedzi Zbigniewa Ziobry na temat konieczności zmian w PiS. - Zgadzam się, że w kampanii były błędy, choć nie przeceniałbym ich wpływu na ostateczny wynik. Można o tym rozmawiać, można dyskutować także o reformach w partii, choć teza o autokracji w PiS i braku autokracji w PO jest śmieszna – mówi Czarnecki.
W oświadczeniu przesłanym do redakcji portalu Wirtualnemedia.pl Grzegorz Hajdarowicz ironicznie ustosunkował się do listu SDP. Poniżej pełna treść oświadczenia nowego właściciela Presspubliki.
Wydany w czerwcu tego roku dokument “The Role of the Physician in the Voluntary Termination of Life” określa kwestie cierpienia, które pozwala na eutanazję. Cierpieniem pozwalającym na eutanazję jest brak motywacji do pracy, wyczerpanie czy brak chęci normalnego funkcjonowanie. Według KNMG, gdy człowiek czuje się gorzej bądź ma depresję powinien mieć prawo się legalnie zabić. Według szefa organizacji dr. Nieuwenhuijzena Krusemana pacjent nie musi nawet cierpieć na przewlekłą chorobę, by móc domagać się eutanazji. Według Alex Schadenberg z antyeutanazyjnej organizacji “International Chair of the Euthanasia Prevention Coalition” jest to kolejny dowód na to, jak szybko posuwa się ekspansja eutanazji i do jakich ponurych absurdów prowadzi.
Witold Waszczykowski powiedział w radiowym wywiadzie, że ma wątpliwości, czy optymalnym rozwiązaniem są formalne związki partnerskie, ale nie wyklucza, że poprze zmiany w prawie idące w tym kierunku. „Czy to musi być formalny, zalegalizowany związek partnerski? Mam wątpliwości. Chętnie przyłączę się do wszystkich, którzy chcą przejrzeć prawo, zrobić audyt, co ludziom przeszkadza żyć razem, dziedziczyć, odwiedzać się. Jeśli tu będzie możliwość zmiany w kierunku polepszenia kontaktów między ludźmi, to oczywiście poprę takie zmiany” - były współpracownik Lecha Kaczyńskiego i wiceminister spraw zagranicznych w rozmowie o projekcie ustawy o związkach partnerskich autorstwa SLD.
W zakładce „Kobieta” na portalu Gazeta.pl znalazłam absurdalny poradnik dla przyjaciół od seksu. Po pierwsze – żadnych zobowiązań. - Tak więc seks ze znajomym może być rozwiązaniem dla tych, którzy chcą wypuścić z siebie trochę pary i zwyczajnie się zabawić – radzi autor artykułu. W sumie, to nie wiem czemu, zaleca się nie spotykać w tym czasie z innymi osobami, bo „przyjaciel z przywilejami” stanie się zwykłym kochankiem. A przepraszam, to nie jest nim? Bo trochę nie nadążam. Skoro już tak się bawimy w tych „przyjaciół”, to po co jakieś sztuczne ograniczenia, że tylko z jednym?! No już nie bądźmy tacy pruderyjni, phi!
Robotnicy kończą czyszczenie pomnikaz napisów, które pojawiły się na nim w ubiegłym tygodniu. Robią to szósty raz, bo po każdej takiej operacji napisy i czerwona farba wracają.
W wywiadzie dla Polski „The Times” prof. Jan Hartman, który ostatnio popisał się żenującą akcją w Krakowie przeciwko krzyżowi teraz wymyślił sobie, że żyjemy w kraju zniewolonym. Uważa on, że sami biskupi są zniewoleni i powinni przełożyć lojalność wobec państwa nad lojalnością wobec Watykanu. „Bo z własnego wyboru katolicyzm jest nie tylko religią, ale też państwem. Kościół nie jest instytucją krajową, tylko podmiotem zagranicznym, obcym krajem - Watykanem. I biskupi często przedkładali i przedkładają lojalność w stosunku do tego obcego państwa - nie zawsze mającego interesy zbieżne z Polską - nad lojalność wobec państwa polskiego”- mówi w wywiadzie. Skąd my znamy taki argument? Używali go zarówno jakobini, którzy kazali podpisywać księżą „Cywilną konstytucje kleru” jak i komuniści akceptujący patriotyczne kościoły kolaborujące z władzą. Oni również mówili o tym ,że księża będący lojalnymi wobec Watykanu są nielojalni wobec Polski. Prof. Jan Hartman używając tego argumentu wpisuje się
Kaszubi, którzy mieszkają na złożach gazu łupkowego zaczynają protestować. Mają rację?
Już w pierwszej połowie października na łamach portalu Liturgia.pl zastanawiano się, „jak to możliwe, że w przeddzień wybuchu wojny polsko-bolszewickiej narzeczeni zawierają małżeństwo w rycie młodszym od tych wydarzeń o jakieś 50 lat?” „Ryt pokazany na filmie urodził się jakieś 70 lat po jego bohaterach. (...) Widoczne na zdjęciu szaty kapłana co prawda charakterystyczne są dla 'starego' rytu, ale nieskrzyżowaną stułę założoną na ornat należałoby nazwać co najmniej trydencką ekstrawagancją” - czytamy na Liturgia.pl. Ponadto w artykule zwrócono uwagę na to, iż grana przez Nataszę Urbańską postać „nie mogła (...) wkładać obrączki na palec narzeczonego”.
Na Placu Helweckim w Zurychu 17 września zebrała się ponad 1,5 tysięczna grupa, której celem był protest przeciwko aborcji, eutanazji i neoeugenice. Wspólnym śpiewem, modlitwą, maszerując ulicami miasta, chcieli zwrócić uwagę na problem zabijania ludzi.
Marta Brzezińska: Robercie, jako przedstawiciel jednego z podmiotów organizujących Marsz Niepodległości, chowasz się pod szyldem Stowarzyszenia Marsz Niepodległości?
Magdalena Roman w ostatnim odcinku "Top Model" nie zgodziła się na rozbieraną sesję. W związku z tym musiała odejść z programu.