Warzecha: Zamiast znowu narzekać...
Do pewnego stopnia jestem zaskoczony wynikami wyborów. Oczekiwałem, że różnica między PO a PiS będzie znacznie mniejsza. Choć stawiałem na wygraną Platformy, to nie sądziłem, że ta wygrana przekroczy różnicę trzech punktów procentowych. Tymczasem, z informacji PKW wynika, że ta wygrana dochodzi do 10 proc., co oznacza, że nie jest mniejsza, a może okazać się jeszcze większa niż różnica z wygranych przez Platformę wyborów w 2007 roku, kiedy przecież sytuacja PiS po dwóch latach rządów była mniej korzystna. Teraz, po czterech latach rządów Platformy, i to rządów bardzo nieudolnych ta różnica sięga 10 proc.