Dlaczego Michał Lorenc pójdzie na wybory?
Michał Lorenc: Jednym z obowiązków chrześcijańskich, o których wielokrotnie przypominał Ojciec Święty Jan Paweł II, jest uczestniczenie w życiu społecznym. Ważnym jego elementem jest udział w wyborach, to chyba oczywiste. Kontestacja wyborów, czyli rezygnacja z tego prawa i zobowiązania, wynika z chęci utrzymania czegoś, co można by określić jako "małą stabilizację". W gruncie rzeczy chodzi o to, żeby niczego nie zmieniać, bo zmiana oznaczałaby tylko pójście w kierunku gorszego. Myślę, że takie błędne założenie jest jedną z przyczyn niskiej frekwencji. Kryje się za nim również magiczne myślenie, że jeśli nie pójdę na wybory, to nic złego się nie wydarzy. Nie tylko samo pójście na wybory jest ważne, ale również świadomość, kogo wybieramy. Nie możemy popierać tych, którzy są za cywilizacją śmierci